Tylko 4 niedziele handlowe w Polsce? Sejm rozpatrzy petycję
Do Sejmu trafiła petycja, która chce zmniejszyć liczbę niedziel handlowych z 8 do 4 i zamknąć sklepy w soboty o 21:00. Komisja zdecyduje 10 czerwca 2026.
Do Sejmu wpłynęła obywatelska petycja, która może gruntownie zmienić zasady handlu w Polsce. Jej autor domaga się ograniczenia liczby niedziel handlowych z obecnych ośmiu do zaledwie czterech w roku, a dodatkowo postuluje skrócenie sobotniego czasu pracy sklepów — klienci musieliby kończyć zakupy najpóźniej o godzinie 21:00. Sejmowa Komisja do Spraw Petycji pochyli się nad tym projektem już 10 czerwca 2026 roku.
Jak wygląda obecny system niedziel handlowych?
Zakaz handlu w niedziele obowiązuje w Polsce od 1 marca 2018 roku. Przez ponad osiem lat przepisy były stopniowo zaostrzane, choć ustawodawca przewidział szereg wyjątków, dzięki którym w praktyce mamy dziś osiem niedziel handlowych w roku.
Polacy mogą robić zakupy w trzy kolejne niedziele poprzedzające Wigilię Bożego Narodzenia — przy czym pracownicy sklepów mogą być zatrudnieni maksymalnie w dwie z nich — a także w niedzielę bezpośrednio przed Wielkanocą. Do tego dochodzą ostatnie niedziele stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, o ile w danym dniu nie przypada żadne święto ustawowe.
Obecne przepisy nie obejmują ponadto całej grupy placówek: stacji paliw, aptek, kwiaciarni, piekarni, restauracji, sklepów na dworcach i lotniskach. Zakupy bez ograniczeń można też robić przez internet — całą dobę, przez siedem dni w tygodniu. Prawo pozwala również na otwarcie małego sklepu osiedlowego, jeśli za ladą stoi osobiście właściciel lub członek jego najbliższej rodziny.
Co proponuje nowa petycja?
Petycja, która trafiła do Sejmu w połowie lutego 2026 roku, zakłada radykalne ograniczenie liczby dni, w których duże sklepy mogą być otwarte w niedzielę. Zamiast dotychczasowych ośmiu, handel byłby dozwolony wyłącznie w czterech wyznaczonych niedzielach — pierwszych niedzielach marca, czerwca, września i grudnia.
Oznaczałoby to całkowite wyeliminowanie niedziel handlowych przed Wielkanocą i Bożym Narodzeniem — terminów tradycyjnie cieszących się największym zainteresowaniem kupujących. Autor petycji zastrzegł jednocześnie, że jeśli wyznaczona niedziela handlowa zbiegnie się ze świętem, nie powinna być automatycznie przenoszona na inny termin.
Soboty też miałyby nowe zasady
Drugi postulat dotyczy skrócenia godzin pracy sklepów w soboty. Wnioskodawca wskazuje, że część sieci handlowych zamyka swoje placówki dopiero o 23:30, przez co pracownicy wracają do domów w środku nocy. Jego zdaniem sprawia to, że niedziela — formalnie wolna — staje się w praktyce dniem regeneracji po wyczerpującym wieczorze, a nie prawdziwym odpoczynkiem. Rozwiązaniem miałoby być ustawowe zamknięcie sklepów najpóźniej o godzinie 21:00.
Autor petycji przekonuje, że dotychczasowe ograniczenia nie wyrządziły szkód gospodarce, a dalsze zaostrzenie przepisów przyniesie wymierne korzyści społeczne i ekologiczne. Jego zdaniem Polacy mają wystarczająco dużo czasu na zakupy — tradycyjne sklepy działają przez sześć dni w tygodniu, a e-commerce jest dostępny przez całą dobę.
Co na to eksperci sejmowi?
Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji (BEOS) wydało 8 maja 2026 roku opinię prawną dotyczącą petycji. Eksperci przypomnieli, że Kodeks pracy gwarantuje każdemu pracownikowi minimum 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku na dobę oraz co najmniej 35 godzin odpoczynku tygodniowego, który co do zasady powinien obejmować niedzielę. W świetle tych przepisów otwieranie sklepów w soboty do godziny 23:30 nie narusza obowiązującego prawa — pod warunkiem, że sieci handlowe prawidłowo rozliczają czas pracy i zapewniają pracownikom wymagane przerwy.
Biuro zaleciło Komisji do Spraw Petycji dwie opcje: albo całkowite odrzucenie projektu, albo skierowanie oficjalnego zapytania do resortów pracy oraz gospodarki. Eksperci zwrócili też uwagę na brak uzasadnienia dla nowych terminów niedziel handlowych zaproponowanych przez autora petycji — sejmowe biuro nie znalazło w dokumencie wyjaśnienia, dlaczego dotychczasowy kalendarz miałby zostać zastąpiony właśnie takim układem.
Prawnicy podkreślili również, że gdyby posłowie zdecydowali się kontynuować prace nad petycją, konieczna byłaby szczegółowa analiza skutków gospodarczych i finansowych planowanych zmian, wymagająca ścisłej współpracy z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Ministerstwem Finansów i Gospodarki.
Petycja wpisuje się w szerszą debatę polityczną
Nowy projekt obywatelski to kolejny głos w trwającym od miesięcy sporze o kształt handlu w Polsce. Po jednej stronie barykady stoją politycy, tacy jak ministra Łukasz Pełczyńska-Nałęcz, ugrupowanie Polska 2050 czy Ryszard Petru, którzy opowiadają się za przywróceniem większej liczby niedziel handlowych — jednak za podwójną stawką wynagrodzenia. Po drugiej stoją związki zawodowe i autorzy takich petycji jak ta, którzy chcą dalszego zaostrzenia przepisów w imię ochrony praw pracowniczych.
Warto przy tym odnotować, że argumenty o konieczności zwiększenia liczby niedziel handlowych nie zawsze znajdują potwierdzenie w rzeczywistości. Obserwacje z ostatniej Niedzieli Palmowej pokazały, że sklepy w wielu miejscach świeciły pustkami, podczas gdy tłumy robiły zakupy w sobotę. To istotny sygnał dla obu stron debaty.
Co dalej z petycją?
Sejmowa Komisja do Spraw Petycji rozpatrzy obywatelski projekt 10 czerwca 2026 roku. To ona zdecyduje, czy prace nad ograniczeniem niedziel handlowych do czterech w roku i skróceniem sobotnich godzin otwarcia sklepów będą kontynuowane, czy też petycja zostanie odrzucona. Wynik tego głosowania może wyznaczyć kierunek kolejnych zmian w prawie regulującym handel w Polsce.
Na podstawie: INNPoland.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.