Wydanie czwartek, 13 sierpnia 2026
Polityka bez filtrów i spin
Niezależny serwis informacyjny
Sejmowo 24 Polityka bez filtrów i spin
Czytasz najnowsze wydanie
Sejmowo 24
Sejm i Rząd

Podatek na Kościoły kosztowałby budżet 2 mld zł. Rząd policzył

Analiza rządu pokazuje, że wprowadzenie 2 proc. odpisu podatkowego na rzecz Kościołów generowałoby wyższe straty dla budżetu niż obecny Fundusz Kościelny.

Andrzej Ćwiklak · 13 sierpnia 2026
Flat lay of tax forms and scattered coins on a wooden table, illustrating finance and taxation concepts.
Fot. Polina Tankilevitch / Pexels · Pexels License

Rząd Polski przeprowadził szczegółową analizę kosztów wprowadzenia 2 proc. odpisu podatkowego na rzecz Kościołów i związków wyznaniowych. Wiceminister Obrony Narodowej Paweł Bejda, odpowiadając na zapytanie Sejmowej Komisji do spraw Petycji, wskazał, że taki system generowałby dla budżetu państwa wyższe straty niż wydatki ponoszane obecnie w ramach Funduszu Kościelnego.

Ile dokładnie kosztowałaby reforma?

Szacunki rządu opierają się na prognozach wpływów z podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT). Przy założeniu wpływów na poziomie około 200 mld zł w 2025 roku, scenariusz, w którym połowa podatników zdecydowałaby się na przekazanie części podatku związkom wyznaniowym, skutkowałby zmniejszeniem dochodów budżetu o około 2 mld zł. W bardziej konserwatywnym wariancie, przy udziale 25 proc. podatników, strata wyniosłaby około 1 mld zł.

Dla porównania, obecny Fundusz Kościelny pochłania znacznie mniej. Na rok 2026 zagwarantowano na niego 272,56 mln zł. Różnica jest zatem drastyczna — nowy system kosztowałby budżet od siedmiu do dziesięciu razy więcej niż obecne rozwiązanie.

Jak funkcjonuje obecny Fundusz Kościelny?

Fundusz powstał w 1950 roku jako forma rekompensaty dla Kościołów i związków wyznaniowych za nieruchomości przejęte przez państwo. Pierwotnie miał być finansowany z dochodów z tych nieruchomości, rozdzielanych proporcjonalnie do wielkości utraconego mienia.

Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Obecnie 95 proc. wydatków funduszu przeznaczane jest na składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne osób duchownych. Pozostałe środki trafiają na dotacje na konserwację i remonty zabytkowych obiektów sakralnych oraz wsparcie działalności charytatywno-opiekuńczej Kościołów.

Z danych Najwyższej Izby Kontroli wynika, że w latach 2021–2023 z Funduszu Kościelnego wydano łącznie 618 mln 433 tys. zł. Z tej kwoty 585 mln 265 tys. zł przeznaczono właśnie na ubezpieczenia duchownych, 31 mln 728 tys. zł na remonty obiektów zabytkowych, a 1 mln 439 tys. zł na działalność charytatywną.

Funduszem mogą korzystać wszystkie zarejestrowane w Polsce związki wyznaniowe, również te, które nie działały w kraju w 1950 roku i nie straciły żadnych nieruchomości.

Jaki jest status prac reformacyjnych?

Premier Donald Tusk powołał w styczniu 2024 roku Międzyresortowy Zespół do spraw Funduszu Kościelnego, którego zadaniem było opracowanie koncepcji zmian w funkcjonowaniu funduszu i zasadach finansowania ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych duchownych.

Zespół przeanalizował cztery warianty docelowych rozwiązań, jednak żaden z nich nie uzyskał akceptacji Ministra Finansów. Resort finansów argumentuje, że obecna sytuacja budżetowa państwa nie pozwala na wdrożenie żadnej z proponowanych opcji.

AspektDane
Fundusz Kościelny na 2026 r.272,56 mln zł
Potencjalna strata budżetu (50% podatników)~2 mld zł
Potencjalna strata budżetu (25% podatników)~1 mld zł
Udział ubezpieczeń w wydatkach funduszu95%
Wydatki funduszu (2021-2023)618,4 mln zł
Składki na ubezpieczenia (2021-2023)585,3 mln zł
Dotacje na remonty zabytkowe (2021-2023)31,7 mln zł

Biuro prasowe Konferencji Episkopatu Polski poinformowało, że dotychczas nie otrzymało żadnej konkretnej propozycji ze strony rządu dotyczącej likwidacji lub zastąpienia Funduszu Kościelnego.

Co to oznacza dla Ciebie?

Jeśli jesteś podatnikiem PIT, ta kwestia bezpośrednio dotyczy Twojego portfela. Wprowadzenie 2 proc. odpisu oznaczałoby możliwość przekazania części podatku wybranej wspólnocie religijnej, ale również znaczący spadek wpływów budżetowych. To oznacza, że pieniądze, które mogłyby trafić na edukację, opiekę zdrowotną czy infrastrukturę, mogłyby zamiast tego zasilać fundusze kościelne.

Dla małych wspólnot religijnych — takich jak Kościół Ewangelicko-Metodystyczny, Kościół Ewangelicko-Augsburski czy Kościół Polskokatolicki — system oparty na odliczeniach podatkowych byłby mniej korzystny niż obecny Fundusz. Te organizacje, posiadające zabytkowe budynki, ale mające niewielką liczbę wiernych, mogą liczyć na wsparcie z funduszu, które byłoby zagrożone w nowym systemie.

Polityczne implikacje reformy

Eksperci zajmujący się prawem wyznaniowym zwracają uwagę na polityczne aspekty tej sprawy. Reforma Funduszu Kościelnego pozostaje w politycznym punkcie równowagi — żadna ze stron nie ma wystarczającej motywacji, aby forsować zmianę. Dla rządu kwestia stanowi element retoryki dotyczącej modernizacji państwa, ale bez rzeczywistych konsekwencji budżetowych. Dla Kościoła obecne rozwiązanie gwarantuje stabilne finansowanie, a zmiana mogłaby zagrażać jego dochodom.

Dodatkowo, przed polityką zawsze majaczy fakt, że w Polsce za półtora roku odbędą się wybory parlamentarne. Kościół pozostaje jednym z ważnych podmiotów opiniotwórczych, a jego stanowisko może wpłynąć na decyzje wyborców. To sprawia, że reforma finansowania Kościołów jest tematem, który politycy mogą odkładać bez większych konsekwencji politycznych.

Na podstawie: Money.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.