Wydanie środa, 9 września 2026
Polityka bez filtrów i spin
Niezależny serwis informacyjny
Sejmowo 24 Polityka bez filtrów i spin
Czytasz najnowsze wydanie
Sejmowo 24
Sejm i Rząd

Prezydent vs. rząd: Gdzie rozbieżności w ustawie o kryptoaktywach?

Prezydent złożył własny projekt ustawy o kryptoaktywach, różniący się od rządowej wersji opłatami, blokowaniem kont i odpowiedzialnością państwa.

Monika Sieradzka · 9 września 2026
A document highlighting the future trends and impacts of cryptocurrency.
Fot. Alesia Kozik / Pexels · Pexels License

Prezydent złożył we wtorek w Sejmie własny projekt ustawy regulującej rynek kryptoaktywów, stanowiący odpowiedź na trzy zawetowane wcześniej wersje przygotowane przez rząd. Posunięcie to sygnalizuje głębokie rozbieżności w podejściu obu ośrodków władzy do kształtu przyszłych przepisów dotyczących tego dynamicznie rozwijającego się sektora.

Czym różnią się projekty?

Oba dokumenty dotyczą tego samego obszaru — regulacji kryptowalut i kryptoaktywów — lecz znacznie się od siebie oddalają w szczegółach wykonawczych i podejściu do ochrony konsumentów.

Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, nadzoruje pracę nad prezydenckim projektem. Ministerstwo Finansów natomiast przygotowuje się do ponownego złożenia ustawy o kryptowalutach, co sugeruje, że konflikt legislacyjny będzie się przedłużać.

Blokada rachunków: czasowe ograniczenia

Najdotkliwszy dla użytkowników platform kryptowalutowych będzie zakres czasowy, w jakim organy mogą zablokować dostęp do środków. Projekt rządowy dopuszcza blokadę na okres do sześciu miesięcy, podczas gdy prezydent ogranicza ten termin do trzech miesięcy.

Prezydent idzie jednak dalej — wymaga, aby przedłużenie blokady wymagało zgody sądu administracyjnego. To znacząco utrudnia organom regulacyjnym utrzymanie długoterminowych ograniczeń dostępu do kont bez niezależnej kontroli sądowej.

Odpowiedzialność państwa za bezprawne działania

Istotnym elementem projektu prezydenckiego, którego brakuje w wersji rządowej, jest wprowadzenie odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa za bezprawne blokady rachunków. Przepis ten stanowi gwarancję dla użytkowników, że jeśli organy bezpodstawnie zablokują im dostęp do środków, będą mogli ubiegać się o rekompensatę.

Rządowy projekt takiego mechanizmu nie zawiera, co oznacza, że w jego ramach użytkownik pozbawiony dostępu do konta w wyniku błędu administracyjnego nie miałby drogi do uzyskania odszkodowania od państwa.

Opłaty dla Komisji Nadzoru Finansowego

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych punktów regulacji są opłaty, które emitenci i dostawcy usług będą musieli wpłacać na rzecz KNF.

KategoriaProjekt prezydentaProjekt rządu
Opłata emitentów0,1% średniej sum zobowiązań0,5% średniej sum zobowiązań
Opłata dostawców usług0,1% średniej przychodów0,4% średniej przychodów

Projekt prezydenta ustala opłaty na poziomie 0,1 procent zarówno dla emitentów, jak i dla dostawców usług. Rządowa propozycja jest znacznie wyższa: 0,5 procent dla emitentów (liczony od średniej sum zobowiązań) i 0,4 procent dla dostawców usług (liczony od średniej przychodów).

Różnica jest istotna dla branży — wyższe opłaty mogą przełożyć się na wyższe koszty dla inwestorów i użytkowników platform. Projekt prezydenta jest zatem bardziej liberalny wobec sektora.

Blokowanie domen i system ostrzeżeń

Projekty różnią się również podejściem do blokowania domen stron internetowych oferujących usługi związane z kryptoaktywami.

Prezydent proponuje, aby domeny były blokowane wyłącznie dla podmiotów prowadzących działalność bez wymaganego zezwolenia. Rząd natomiast zakłada szersze uprawnienia do blokady — również w przypadku innych naruszeń przepisów.

Prezydent wprowadza alternatywę w postaci listy ostrzeżeń publicznych, którą KNF mogłaby publikować zamiast od razu sięgać po blokadę. Kara za brak publikacji takiego ostrzeżenia wynosi do jednego miliona złotych.

Co to oznacza dla rynku kryptoaktywów w Polsce?

Rozbieżności między projektami odzwierciedlają fundamentalne pytanie o to, jak restrykcyjna powinna być regulacja sektora kryptowalut. Projekt prezydenta faworyzuje mniejsze obciążenia finansowe dla branży, dłuższe okresy przejściowe (poprzez wymóg sądowej zgody na przedłużenie blokad) i dodatkową ochronę dla użytkowników (odpowiedzialność odszkodowawczą).

Projekt rządowy jest bardziej surowy — wyższe opłaty, dłuższe możliwe okresy blokady rachunków i szersze uprawnienia do blokowania domen. Takie podejście mogłoby zniechęcić część graczy z branży do działalności w Polsce, ale z drugiej strony oferuje organom nadzorczym więcej narzędzi do walki z oszustwami i nielegalną działalnością.

Dla przeciętnego inwestora kryptowalutowego różnice mogą oznaczać: krótsze okresy ewentualnej blokady konta (3 vs. 6 miesięcy), potencjalnie niższe opłaty za korzystanie z platform (jeśli operatorzy przerzucą oszczędności na użytkowników) oraz dodatkową ochronę prawną w przypadku błędu administracyjnego.

Konflikt legislacyjny między prezydentem a rządem będzie się toczyć w Sejmie, gdzie obie strony będą lobbować za swoją wizją regulacji. Ostateczny kształt ustawy będzie wynikiem kompromisu między tymi dwoma podejściami — lub kolejnych weta, jeśli stanowiska będą nie do pogodzenia.

Na podstawie: Money.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.