Ustawa anty-SLAPP w Sejmie. 57 organizacji apeluje o szybkie uchwalenie
Projekt ustawy anty-SLAPP trafi pod obrady Sejmu. Przepisy mają chronić dziennikarzy i aktywistów przed pozwami zastraszającymi.
Ustawa anty-SLAPP ma na celu ochronę osób uczestniczących w debacie publicznej przed pozwami zastraszającymi, zwanymi SLAPP-ami (strategic lawsuits against public participation). Projekt rządu trafi w najbliższy wtorek pod pierwsze czytanie w Sejmie, a w środę będzie przedmiotem obrad sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
Kiedy Sejm może uchwalić ustawę anty-SLAPP?
Według mecenasa Macieja Tomczykiewicza, wiceprzewodniczącego sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, przepisy mogą zostać uchwalane już w maju. Projekt nie jest obszernym dokumentem, co teoretycznie pozwala na szybkie procedowanie. Jednak Tomczykiewicz wskazuje, że zainteresowanie strony społecznej jest bardzo duże i zapewne będą zgłaszane liczne postulaty. Z tego powodu bardziej prawdopodobne jest uchwalenie ustawy na posiedzeniu Sejmu w dniach 27-29 maja.
Co zawiera projekt ustawy anty-SLAPP?
Rząd przyjął projekt przepisów 28 kwietnia br. Ustawa o szczególnych środkach ochrony osób uczestniczących w debacie publicznej ma wyposażyć sądy w instrumenty pozwalające na szybką reakcję, zanim pozew stanie się narzędziem presji.
Kluczowe elementy projektu:
- Możliwość szybkiego odrzucenia sprawy — sąd będzie mógł od razu odrzucić lub oddalić pozew, gdy jest on „oczywiście bezzasadny” lub stanowi nadużycie prawa procesowego
- Wskazówki do rozpoznawania SLAPP-ów — przepisy będą zawierać kryteria, takie jak rażąco wygórowane roszczenia, seria podobnych pozwów wobec tej samej osoby czy działania utrudniające pozwanym obronę
- Prawo do żądania zabezpieczenia — pozwani będą mogli żądać od powoda wpłacenia zabezpieczenia pokrywającego koszty procesu
- Sankcje dla powodów — grzywny do 20-krotności minimalnego wynagrodzenia (ok. 96 tys. zł w 2026 roku), a w skrajnych przypadkach nawet 100-krotność (ponad 480 tys. zł)
Dlaczego 57 organizacji apeluje o pilne uchwalenie?
Wczoraj apel o pilne przyjęcie ustawy opublikowało 57 organizacji społecznych i redakcji, w tym Article 19 Europe, Centrum Monitoringu Wolności Prasy, Fundacja Wolności, Izba Wydawców Prasy, OKO.Press, Press Club Polska, Rada Mediów Polskich, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, Telewizja Republika, tygodniki „Sieci” i „Do Rzeczy”.
Organizacje wskazują na istotny problem: Polska ma opóźnienie w implementacji dyrektywy Parlamentu Europejskiego. Termin wdrożenia przepisów anty-SLAPP upłynął 7 maja 2026 roku. Bez odpowiednich regulacji dziennikarze, aktywiści, organizacje społeczne, lokalne ruchy obywatelskie, sygnaliści, naukowcy i działacze związkowi pozostają bez gwarancji ochrony przed postępowaniami wszczynanymi w celu ich zastraszania, finansowego obciążenia lub uciszenia.
Jakie są obawy dotyczące projektu?
Sygnatariusze apelu wyrażają jednak zaniepokojenie skutecznością projektu w obecnym kształcie. Kluczowy problem dotyczy pojęcia „powództwa oczywiście bezzasadnego”.
| Aspekt | Problem | Implikacja |
|---|---|---|
| Definicja „oczywiście bezzasadny” | Termin stosowany dotąd do pism pozbawonych jakiegokolwiek sensu | Osoby inicjujące SLAPP-y mogą przygotować pozwy stwarzające pozory sensowności dzięki profesjonalnym pełnomocnikom |
| Praktyczne zastosowanie | Sądy mogą interpretować termin zbyt wąsko | Jeden z fundamentalnych przepisów może pozostać pozbawiony praktycznych skutków |
| Linia orzecznicza | Brak dotychczasowego doświadczenia sądów | Skuteczność zależy od tego, jak sądy będą stosować przepisy w praktyce |
Organizacje obawiają się, że sądy będą interpretować pojęcie zbyt restrykcyjnie, co uniemożliwi szybkie oddalenie pozwów zastraszających. Osoby inicjujące SLAPP-y mogą bowiem korzystać z usług profesjonalnych pełnomocników, potrafiących przygotować pozew, który będzie stwarzał pozory sensowności — nawet jeśli jego rzeczywisty cel to zastraszenie lub uciszenie krytyka.
Mec. Tomczykiewicz potwierdza, że sprawa będzie przedmiotem debaty parlamentarnej. Nie wyklucza on wprowadzenia innego terminu lub nowej definicji pojęcia „oczywiście bezzasadny”. Jego zdaniem najprawdopodobniej dojdzie do kompromisu, ale bardzo istotne znaczenie będzie miała linia orzecznicza sądów, które przepisy będą stosować w praktyce.
Co to oznacza dla polskich dziennikarzy i aktywistów?
Brak przepisów anty-SLAPP oznacza, że osoby zabierające głos w sprawach publicznych mogą być narażone na wieloletnie procesy sądowe, niezależnie od tego, czy pozew ma merytoryczne podstawy. Nawet jeśli ostatecznie pozwany zostanie oczyszczony z zarzutów, musi przez lata ponosić koszty procesowe i być narażony na stres psychiczny.
Ustawa anty-SLAPP ma przerwać tę praktykę poprzez umożliwienie sądom szybkiego oddalenia bezzasadnych pozwów. Dla dziennikarzy, naukowców, aktywistów i organizacji społecznych to oznacza większą swobodę w wyrażaniu opinii na tematy publiczne bez obawy przed finansowym obciążeniem wynikającym z długotrwałych procesów sądowych.
Jednak praktyczna skuteczność przepisów będzie zależeć od tego, jak sądy będą interpretować kluczowe pojęcia oraz od tego, czy przepisy będą zawierać wystarczająco jasne i precyzyjne definicje. Dlatego debata parlamentarna nad projektem — szczególnie nad pojęciem „powództwa oczywiście bezzasadnego” — będzie kluczowa dla rzeczywistej ochrony osób uczestniczących w debacie publicznej.
Na podstawie: Press.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.