Wydanie wtorek, 18 sierpnia 2026
Polityka bez filtrów i spin
Niezależny serwis informacyjny
Sejmowo 24 Polityka bez filtrów i spin
Czytasz najnowsze wydanie
Sejmowo 24
Sejm i Rząd

Maciej Berek kandydatem na sędziego TK. Koalicja wysuwa swojego człowieka

Posłowie Koalicji Obywatelskiej zgłosili Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego.

Monika Sieradzka · 18 sierpnia 2026
View of the Presidential Palace and the equestrian statue in Warsaw, Poland with a clear sky.
Fot. Ludovic Delot / Pexels · Pexels License

Maciej Berek, dotychczasowy pracownik rządu, został zgłoszony na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego przez grupę posłów Koalicji Obywatelskiej. Kandydatura trafiła na oficjalną stronę Sejmu, a prezydent wydał postanowienie o jego odwołaniu z dotychczasowych obowiązków — fakt ten ukazał się w Monitorze Polskim w poniedziałek.

Kto to Maciej Berek?

Berek znany jest z pracy w administracji rządowej, gdzie zajmował się zagadnieniami legislacyjnymi. Według Wiadomości Onet określany jest jako „prawa ręka” Donalda Tuska, co wskazuje na jego bliskie związki z liderem Koalicji Obywatelskiej. Jego kandydatura nie jest przypadkowa — wynika z potrzeby obsady wakatu w Trybunale Konstytucyjnym.

Wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka, który pracował z Berkiem, wyraża pełne poparcie dla jego kandydatury. Gramatyka podkreśla, że „Maciej Berek jest jednym z największych polskich autorytetów, jeśli chodzi o legislację. To jest człowiek ogromnej wiedzy i nieposzlakowanej uczciwości”. To stanowisko przedstawiciela rządu wskazuje na konsensusy wokół jego osoby w szerszych kręgach administracji.

Konkurencja z obozu PiS

Procedura wyboru nowego sędziego TK nie będzie jednoosobowa. Wiadomości Onet podają, że o stanowisko ubiega się również kandydat klubu Prawa i Sprawiedliwości. To oznacza, że obsada tego miejsca w Trybunale będzie przedmiotem klasycznego politycznego starcia między obiema głównymi siłami parlamentarnymi.

Taki scenariusz nie jest zaskakujący — obsada stanowisk w Trybunale Konstytucyjnym od lat stanowi punkt zapalny polskiej polityki. Każda ze stron stara się umieścić w tym organie osobę bliską swoim interesom, co wpływa na wydawane przez Trybunał orzeczenia.

Procedura i znaczenie dla rządu

Fakt, że kandydatura Berka trafiła na stronę Sejmu, oznacza, że procedura legislacyjna została formalnie wszczęta. Postanowienie prezydenta o jego odwołaniu z rządu to krok konieczny — sędzia Trybunału Konstytucyjnego nie może jednocześnie pełnić funkcji w administracji rządowej.

Dla Koalicji Obywatelskiej wybór Berka to strategiczny ruch. Jego doświadczenie w legislacji oraz bliskie związki z kierownictwem rządu mogą przełożyć się na wpływ na przyszłe orzeczenia Trybunału. W obecnym klimacie politycznym, gdy TK jest areną sporów konstytucyjnych, każde stanowisko w tym organie ma znaczenie dla równowagi sił.

Co to oznacza dla przyszłości Trybunału?

Obsada stanowiska sędziego w Trybunale Konstytucyjnym w warunkach polaryzacji politycznej zawsze rodzi pytania o niezawisłość tego organu. Choć kandydaci są przedstawiani jako osoby o wysokich kwalifikacjach — w przypadku Berka podkreśla się jego wiedzę z zakresu prawa — sama procedura wyboru odbywająca się w podziale między obozy polityczne budzi dyskusje o tym, czy Trybunał pozostaje instytucją niezależną, czy staje się polem walki o wpływy.

Konkurencja między kandydatem Koalicji a kandydatem PiS będzie wskaźnikiem stosunków sił w Sejmie i zdolności każdej ze stron do przeforsowania swoich preferencji. Wynik tego starcia może mieć konsekwencje dla orzecznictwa Trybunału przez kolejne lata kadencji nowego sędziego.

Na podstawie relacji: Wiadomości Onet, Wiadomości wiadomosci.onet.pl. Tekst opracowany redakcyjnie na podstawie kilku niezależnych źródeł.