Wydanie wtorek, 22 września 2026
Polityka bez filtrów i spin
Niezależny serwis informacyjny
Sejmowo 24 Polityka bez filtrów i spin
Czytasz najnowsze wydanie
Sejmowo 24
Sejm i Rząd

Sejm uchwalił podatek na zyski paliwowców. Co czeka branżę w 2026?

Sejm przegłosował podatek na nadzwyczajne zyski koncernów paliwowych obowiązujący od marca 2026 roku. Stawki sięgają 60 proc. dla producentów i 50 proc.

Andrzej Ćwiklak · 22 września 2026
View of a large oil refinery plant with intricate pipelines in Trzebinia, Poland.
Fot. Jakub Pabis / Pexels · Pexels License

Sejm uchwalił podatek na nadzwyczajne zyski koncernów paliwowych, który będzie obowiązywać od marca 2026 roku. Głosowanie wypadło wynikiem 237 za, 202 przeciw i 1 wstrzymującego się.

Kiedy podatek wejdzie w życie i na jak długo?

Nowy podatek będzie obowiązywać przez 13 miesięcy — od marca 2026 roku do końca marca 2027 roku. Okres ten obejmuje przejściowy czas, w którym rząd chce zmierzyć się ze wzrostem cen paliw na rynku. Przed ostatecznym wdrożeniem uchwała musi przejść przez Senat i trafić na biurko prezydenta.

Jakie stawki podatku czekają branżę paliwową?

Uchwała przewiduje zróżnicowane obciążenia w zależności od roli podmiotu na rynku:

Kategoria podmiotuStawka podatku
Producenci paliw60 proc.
Importerzy paliw50 proc.

Wyższa stawka dla producentów wynika z założenia, że podmioty te generują większe nadzwyczajne zyski w warunkach wzrostu cen surowców na rynku światowym. Importerzy, choć również obciążeni, otrzymują niższy procent, co może odzwierciedlać inny profil ich działalności i marż.

Co dało impuls do wprowadzenia podatku?

Bezpośrednią przyczyną podjęcia uchwały jest wzrost cen paliw spowodowany konfliktem na Bliskim Wschodzie. Rząd postrzega wprowadzenie podatku na nadzwyczajne zyski jako narzędzie do częściowego zrekompensowania konsumentom wzrostu cen na stacjach benzynowych. Premier Donald Tusk zapowiedział przywrócenie programu po podpisaniu uchwały przez prezydenta.

Jakie instrumenty ma rząd do zarządzania podatkiem?

Minister finansów otrzyma uprawnienia do obniżenia akcyzy rozporządzeniem w trakcie obowiązywania podatku. To rozwiązanie daje rządowi elastyczność — jeśli sytuacja na rynku paliwowym ulegnie zmianie lub pojawią się nieprzewidziane skutki gospodarcze, resort finansów będzie mógł reagować bez konieczności ponownego głosowania w Sejmie.

Co stoi na drodze do wdrożenia?

Ścieżka legislacyjna nie jest jeszcze zamknięta. Uchwała Sejmu trafi do Senatu, a następnie do prezydenta. Jednak istnieje dodatkowe zagrożenie ze strony systemu kontroli konstytucyjności. Prezydent Andrzej Nawrocki skierował poprzednią wersję ustawy o podatku na nadzwyczajne zyski do Trybunału Konstytucyjnego w lipcu. Trybunał zaznaczył zastrzeżenie dotyczące możliwego naruszenia zasady niedziałania prawa wstecz — kluczowej gwarancji konstytucyjnej, która chroni przed retroaktywnym obciążaniem podatkami.

Czy podatek będzie obowiązywać w całej Unii Europejskiej?

Polska, wraz z Niemcami, Włochami, Hiszpanią, Austrią i Portugalią, zwróciła się do Komisji Europejskiej z apelem o wprowadzenie wspólnego podatku unijnego na nadzwyczajne zyski energetyczne. Komisarz ds. gospodarki Valdis Dombrovskis odrzucił jednak perspektywę przedstawienia unijnego rozwiązania. Komisja wskazała, że wymóg jednomyślności wszystkich państw członkowskich czyni takie działanie praktycznie niemożliwym — każde państwo ma prawo weta, a interesy energetyczne poszczególnych krajów są zbyt zróżnicowane.

Co to oznacza dla polskiego rynku paliwowego?

Wprowadzenie podatku na nadzwyczajne zyski paliwowych koncernów będzie miało bezpośrednie przełożenie na strukturę kosztów branży. Producenci i importerzy będą zmuszeni do uwzględnienia nowego obciążenia w swoich kalkulacjach biznesowych. Jednak rzeczywisty wpływ na ceny na stacjach benzynowych zależy od wielu czynników — od koniunktury na rynku ropy naftowej, kursu walut, po decyzje firm dotyczące marż. Rząd liczy, że część dochodów z podatku będzie mogła być wykorzystana na wsparcie dla konsumentów lub na inwestycje w energetykę odnawialną. Jednocześnie branża może argumentować, że dodatkowe obciążenie zmniejsza jej zdolność do inwestycji w infrastrukturę i transformację energetyczną — argument, który będzie istotny w dyskusji o przyszłości sektora paliwowego w Polsce.

Na podstawie: Energetyka24. Tekst opracowany redakcyjnie.