Wydanie poniedziałek, 27 lipca 2026
Polityka bez filtrów i spin
Niezależny serwis informacyjny
Sejmowo 24 Polityka bez filtrów i spin
Czytasz najnowsze wydanie
Sejmowo 24
Sejm i Rząd

Kwota wolna 60 tys. zł czy drugi próg? Ekspert wskazuje lepsze rozwiązanie

Rząd chce podnieść kwotę wolną od podatku do 60 tys. zł. Analityk DI Xelion uważa, że podniesienie drugiego progu podatkowego byłoby sprawiedliwsze.

Redakcja · 24 lipca 2026
Zloty banknotes and financial paperwork scattered on a desk, representing budgeting and finance.
Fot. Jakub Zerdzicki / Pexels · Pexels License

Rząd planuje podnieść kwotę wolną od podatku do 60 tys. zł, aby Polacy zarabiali mniej podatków — to obietnica, którą politycy koalicji rządowej chcą zrealizować przed końcem kadencji. Jednak eksperci wskazują, że istnieje znacznie sprawiedliwsze rozwiązanie: podniesienie drugiego progu podatkowego.

Powrót do obietnic wyborczych

Temat podniesienia kwoty wolnej od podatku wrócił na agendy polityczną z dużym impetem. Jeszcze niedawno była to dla rządu niewygodna, niezrealizowana obietnica, ale dziś liderzy koalicji rządowej ponownie ją podejmują.

Wicepremier i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił w środę na antenie TVN24, że realizacja tej obietnicy jest kluczowa dla stabilności koalicji. — Wszyscy poniesiemy bardzo duży koszt sytuacji, w której ta propozycja nie zostanie uchwalona. Ona konsumuje kilka punktów programowych z naszej umowy, również emeryturę bez podatku, na której nam bardzo zależy — powiedział polityk.

Następnego dnia Senator Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Schetyna zabrał głos w Radiu ZET, zapewniając, że przed końcem kadencji zobowiązanie zostanie zrealizowane. — Tak wejdziemy w ten korytarz podejmowania decyzji i rzeczywiście przed końcem tej kadencji zrealizujemy to zobowiązanie — stwierdził. Jednocześnie zastrzegł, że ze względu na sytuację budżetową reforma może być wprowadzana etapami, a nie od razu w pełnej wysokości do 60 tys. zł.

Dwa warianty reformy podatkowej

Na stole leży kilka opcji realizacji zobowiązania. Pierwszą jest stopniowe podnoszenie kwoty wolnej od podatku, drugą — zwiększenie drugiego progu podatkowego. Każde rozwiązanie ma inne konsekwencje dla budżetu i poszczególnych grup podatników.

| Wariant reformy | Beneficjenci | Koszt budżetu | Sprawiedliwość || |---|---|---|---| | Podniesienie kwoty wolnej do 60 tys. zł | Wszyscy podatnicy, szczególnie nisko zarabiani | ~55,9 mld zł | Mniej sprawiedliwe dla wyższych dochodów | | Podniesienie drugiego progu podatkowego | Osoby zarabiające powyżej drugiego progu | Niższy niż kwota wolna | Bardziej sprawiedliwe, zmniejsza ukryte podatki |

Co mówi ekspert? Druga opcja jest bardziej racjonalna

Piotr Kuczyński, analityk z DI Xelion, w rozmowie z “Faktem” wskazuje na istotny problem. Już prawie 2,5 mln Polaków przekracza drugi próg podatkowy. — Uważam, że podniesienie progu byłoby racjonalne, bo jego zamrożenie oznacza ukryte zwiększanie opodatkowania. Niepodnoszenie go jest według mnie niesprawiedliwe — stwierdził ekspert.

Zamrożenie drugiego progu podatkowego oznacza, że wraz ze wzrostem wynagrodzeń coraz więcej osób wpadać będzie w wyższą stawkę podatkową, a państwo zbierać będzie więcej podatków bez zmian w ustawie. To mechanizm znany ekonomistom jako “pułapka progresywności” — ludzie zarabiają więcej nominalnie, ale ich dochód realny (po uwzględnieniu inflacji) może być niższy ze względu na wyższe podatki.

— Dla mniej zarabiających byłby to fajny prezent, ale bardziej sprawiedliwe byłoby podniesienie drugiego progu — zaznaczył Kuczyński. Ekspert przyznaje jednak, że politycznie większe szanse ma stopniowe podnoszenie kwoty wolnej, bo jest to bardziej widoczny i zrozumiały dla wyborców “prezent” od rządu.

Problem: gdzie znaleźć pieniądze?

Najważniejszym wyzwaniem pozostaje finansowanie reformy. Wiceminister finansów Jarosław Neneman informował rok temu, że wprowadzenie zmian w 2026 roku kosztowałoby budżet 55,9 mld zł. To astronomiczna suma w kontekście obecnych możliwości fiskalnych państwa.

Rząd rozważa różne źródła finansowania. Jeden z pomysłów to podniesienie CIT dla banków do 30 procent. Jednak Kuczyński ostrzega przed takim rozwiązaniem. — Już sam pomysł podniesienia CIT dla banków do 30 proc. będzie, według mnie, szkodliwy. Dalsze odbieranie bankom zysków ograniczyłoby akcję kredytową i zwiększyło koszt kredytów — ocenił.

Ekspert sugeruje najprostsze rozwiązanie: ograniczenie wydatków na zbrojenia. Jednak sam przyznaje, że politycznie taki scenariusz jest dziś mało realny, biorąc pod uwagę sytuację bezpieczeństwa w Europie.

Co to oznacza dla Polaków?

Decyzja o wyborze między podniesiem kwoty wolnej a podniesieniem drugiego progu będzie miała długoterminowe konsekwencje dla systemu podatkowego. Podniesienie kwoty wolnej to rozwiązanie popularne politycznie, bo każdy podatnik odczuje zmianę. Jednak podniesienie drugiego progu byłoby bardziej sprawiedliwe, bo zmniejszyłoby ukryte podatki dla osób zarabiających średnie i wyższe pensje.

Realnie, rząd musi znaleźć równowagę między zobowiązaniami wyborczymi a możliwościami budżetowymi. Wprowadzenie reformy etapami, o którym mówił Schetyna, wydaje się być pragmatycznym kompromisem — pozwoli na realizację obietnicy, ale rozłoży koszt na kilka lat, zmniejszając presję na budżet w krótkim terminie.

Najczęstsze pytania

Jaka ma być nowa kwota wolna od podatku?

Rząd planuje podnieść kwotę wolną od podatku do 60 tys. zł. Jednak ze względu na sytuację budżetową reforma może być wprowadzana etapami, a nie od razu w pełnej wysokości.

Co to jest drugi próg podatkowy i dlaczego go podnosić?

Drugi próg podatkowy to granica dochodów, powyżej której obowiązuje wyższa stawka podatku. Jego podniesienie byłoby sprawiedliwe, bo jego zamrożenie oznacza ukryte zwiększanie opodatkowania dla osób zarabiających więcej.

Ile osób w Polsce przekracza drugi próg podatkowy?

Według analityka Piotra Kuczyńskiego już prawie 2,5 mln Polaków przekracza drugi próg podatkowy, co uzasadnia potrzebę jego podniesienia.

Ile będzie kosztować reforma podatkowa?

Wiceminister finansów Jarosław Neneman informował, że wprowadzenie zmian w 2026 roku kosztowałoby budżet około 55,9 mld zł.

Czy na pewno będzie podniesiona kwota wolna przed końcem kadencji?

Senator Grzegorz Schetyna z KO zapewnił, że reforma będzie realizowana, ale nie gwarantuje podniesienia do 60 tys. zł od razu – może być rozpisana na kolejne kroki.

Na podstawie: Fakt. Tekst opracowany redakcyjnie.