Sejm wybrał Szpytmę na prezesa IPN. Senat może go odrzucić
Sejm powołał Mateusza Szpytmę na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Decyzja wymaga zatwierdzenia Senatu, ale premier Tusk zapowiedział sprzeciw Koalicji…
Sejm powołał Mateusza Szpytmę na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, ale jego kandydatura musi jeszcze uzyskać akceptację Senatu, gdzie czeka ją polityczne veto od Koalicji Obywatelskiej.
W piątek 17 lipca 2024 roku Sejm wybrał dr. Mateusza Szpytmę na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Za jego kandydaturą głosowało 226 posłów, 194 było przeciw, 4 wstrzymało się od głosu. Wybór ten jednak nie jest jeszcze ostateczny — aby Szpytma objął urząd, musi uzyskać zatwierdzenie Senatu.
Premier Donald Tusk jasno zasygnalizował, że Koalicja Obywatelska nie zaakceptuje tej kandydatury w drugiej izbie parlamentu. “Są ważne powody i nie muszę ich tutaj tłumaczyć, dla których Koalicja Obywatelska nie zaakceptuje tej kandydatury w Senacie” — powiedział Tusk dziennikarzom w Sejmie. Dodał, że formalne ogłoszenie wyboru Szpytmy jest “przedwczesne, bo w Senacie nie uzyska akceptacji”.
Skład Senatu: czy Koalicja ma wystarczającą większość?
W Senacie rozkład sił wygląda następująco:
| Klub parlamentarny | Liczba senatorów |
|---|---|
| Koalicja Obywatelska | 42 |
| Prawo i Sprawiedliwość | 33 |
| Trzecia Droga (PSL + Polska 2050) | 8 |
| Lewica | 8 |
| Nowa Polska-Centrum | 7 |
| Niezrzeszeni | 2 |
| Razem | 100 |
Koalicja Obywatelska dysponuje największym klubem liczącym 42 senatorów. Aby zablokować kandydaturę Szpytmy, musi uzyskać poparcie co najmniej 51 senatorów. Przy wsparciu Lewicy (8 senatorów) i Nowej Polski-Centrum (7 senatorów) Koalicja uzyska 57 głosów — wystarczająco do odrzucenia kandydatury.
Polityczne emocje wokół kandydatury
Wybór Szpytmy wzbudził od początku silne emocje polityczne. Kandydaturę popierały kluby opozycyjne — Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja — ale także Polska Stronnicka Ludowa i część posłów z Polski 2050. Zdecydowany sprzeciw wyraziła Koalicja Obywatelska i Lewica.
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL tłumaczył poparcie dla Szpytmy jego dorobkiem naukowym. “Poparliśmy pana Szpytmę z uwagi na jego życiorys. Jego cały życiorys jest o PSL, upamiętniał Witosa, upamiętniał rodzinę Ulmów, która ratowała Żydów” — powiedział. Kosiniak-Kamysz przyznał również, że na stanowisko Koalicji Obywatelskiej wpłynął list historyków sprzeciwiających się wyboru, ale ocenił, że “ten list nie pokazał prawdy o Mateuszu Szpytmie, bo on nigdy nie był zaangażowany politycznie”.
Sprzeciw środowiska naukowego
Pod koniec kwietnia 2024 roku, gdy Szpytma został rekomendowany przez Kolegium IPN, ponad 170 historyków, naukowców i byłych pracowników IPN podpisało apel do parlamentarzystów o brak poparcia dla tej kandydatury. Wśród sygnatariuszy znaleźli się m.in. dr hab. Dariusz Libionka, prof. Barbara Engelking, prof. Andrzej Friszke, prof. Antoni Dudek, prof. Paweł Machcewicz, prof. Marcin Kula i prof. Andrzej Leder.
Wiceprzewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości Patryk Jaskulski (KO) ocenił, że “czas wicepresydentury pana Szpytmy to także czystki kadrowe w Instytucie Pamięci Narodowej i skrajne upolitycznienie z jedną ze stron sceny politycznej”. Jaskulski wyraził nadzieję, że kolejne kandydatury zgłaszane przez Kolegium IPN “nie będą wywoływały kontrowersji” i będą pochodzić od osoby, która “da rękojmię tego, iż będzie pracować nad odbudową autorytetu IPN”.
Kim jest Mateusz Szpytma?
Mateusz Szpytma z Instytutem Pamięci Narodowej związany jest od 2000 roku. Stanowisko wiceprezesa objął 14 lat temu, gdy na czele instytutu stanął Jarosław Szarek. Wcześniej pracował jako ekspert w Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie oraz asystent i wicedyrektor sekretariatu prezesa Janusza Kurtyki.
W latach 2015–2016 kierował Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej. Sprawie ratowania Żydów przez Polaków podczas okupacji niemieckiej poświęcił kilka publikacji naukowych. Pisał również o historii polskiego ruchu ludowego po II wojnie światowej. Podczas studiów (historia i nauki polityczne na Uniwersytecie Jagiellońskim) był uczestnikiem i współorganizatorem wypraw do Ukrainy, w trakcie których przeprowadzano inwentaryzację inskrypcji i herbów.
Szpytma otrzymał liczne odznaczenia: Brązowy Krzyż Zasługi (2009), Srebrny Krzyż Zasługi (2016), Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości (2019), Odznakę Honorową za Zasługi dla Polonii i Polaków za Granicą (2023) oraz Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (2024) za wybitne zasługi w pielęgnowaniu pamięci o Polakach ratujących Żydów. W 2025 roku otrzymał Nagrodę im. Ks. bp. Romana Andrzejewskiego.
Procedura i dalsze kroki
Zgodnie z ustawą o IPN prezesa Instytutu powołuje i odwołuje Sejm zwykłą większością głosów, za zgodą Senatu, na wniosek Kolegium IPN, które zgłasza kandydata spoza swojego grona. Kadencja prezesa trwa pięć lat, licząc od dnia złożenia ślubowania.
Jeśli Senat nie zaakceptuje decyzji Sejmu w sprawie powołania Szpytmy, Kolegium IPN będzie musiało przeprowadzić kolejny konkurs. Oznacza to, że proces wyboru nowego prezesa IPN może się znacznie wydłużyć, a tymczasem instytucją będzie kierować obecny wiceprezydent, Karol Polejowski — nominant poprzedniej władzy.
Co to oznacza dla IPN i polityki historycznej
Spór wokół kandydatury Szpytmy odzwierciedla głębokie podziały dotyczące roli Instytutu Pamięci Narodowej i polityki historycznej w Polsce. Dla opozycji Szpytma symbolizuje kontynuację wpływów obozu Zjednoczonej Prawicy w instytucji zajmującej się historią najnowszą. Dla jego zwolenników — w tym PSL — jest to naukowiec zaangażowany w upamiętnianie ważnych kart polskiej historii, zwłaszcza ruchu ludowego i bohaterstwa Polaków ratujących Żydów.
Decyzja Senatu będzie kluczowa nie tylko dla przyszłości Szpytmy, ale także dla kierunku, w jakim będzie się rozwijać polityka historyczna IPN w kolejnych latach. Jeśli Koalicja Obywatelska i jej sojusznicy odrzucą kandydaturę, konieczne będzie znalezienie kompromisu, który zadowoliłby zarówno środowisko naukowe, jak i różne opcje polityczne.
Najczęstsze pytania
Kto to Mateusz Szpytma?
Mateusz Szpytma to historyk i zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, pracujący w tej instytucji od 2000 roku. Specjalizuje się w historii Polaków ratujących Żydów podczas II wojny światowej i historii polskiego ruchu ludowego.
Ile głosów potrzeba do zatwierdzenia prezesa IPN?
Sejm powołuje prezesa zwykłą większością głosów (co się już stało — 226 głosów za), ale kandydatura wymaga zgody Senatu. Nie ma określonego progu głosów w Senacie — decyduje większość senatorów.
Dlaczego Koalicja Obywatelska sprzeciwia się Szpytmie?
Premier Donald Tusk nie ujawnił szczegółowych powodów, ale Koalicja Obywatelska powołuje się na list ponad 170 historyków, którzy oskarżają Szpytmę o upolitycznienie IPN i czystki kadrowe podczas jego wiceprezesury.
Czy Senat może odrzucić kandydaturę Szpytmy?
Tak. Koalicja Obywatelska ma w Senacie 42 senatorów i zapowiedziała veto. Jeśli kandydatura nie uzyska akceptacji, Kolegium IPN będzie musiało przeprowadzić nowy konkurs.
Jakie odznaczenia ma Mateusz Szpytma?
Szpytma otrzymał Brązowy Krzyż Zasługi (2009), Srebrny Krzyż Zasługi (2016), Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości (2019), Odznakę Honorową za Zasługi dla Polonii (2023) i Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (2024).
Na podstawie: Dzieje.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.