Wydanie piątek, 11 września 2026
Polityka bez filtrów i spin
Niezależny serwis informacyjny
Sejmowo 24 Polityka bez filtrów i spin
Czytasz najnowsze wydanie
Sejmowo 24
Sejm i Rząd

Budżet 2027: ile wydamy na instytucje, a gdzie konflikt o TK?

Rząd zaplanował wydatki na 2027 rok. Przychody wyniosą 695 mld zł, wydatki 977,6 mld zł.

Monika Sieradzka · 30 sierpnia 2026
Wooden letter tiles spelling 'budget' on a wooden grid background, symbolizing finance and planning.
Fot. Ann H / Pexels · Pexels License

Projekt budżetu państwa na 2027 rok, który Rada Ministrów przyjęła w piątek, zakłada przychody na poziomie 695 miliardów złotych przy planowanych wydatkach 977,6 miliarda złotych. Różnica między dochodami a wydatkami — maksymalnie 282,6 miliarda złotych — to planowany deficyt budżetowy na kolejny rok.

Jak rozdzielone będą pieniądze między instytucje centralne?

Instytucje parlamentarne otrzymają łącznie około 1,3 miliarda złotych. Kancelaria Sejmu uzyska ponad miliard złotych, podczas gdy Kancelaria Senatu otrzyma 310,2 miliona złotych. Odrębnie finansowana będzie Kancelaria Prezydenta — 359,5 miliona złotych — oraz Kancelaria Prezesa Rady Ministrów z budżetem 643 milionów złotych.

Inne kluczowe instytucje otrzymają następujące alokacje:

InstytucjaBudżet na 2027 r.
Najwyższa Izba Kontroli549,5 mln zł
Instytut Pamięci Narodowejprawie 675 mln zł
Państwowa Inspekcja Pracyprawie 820 mln zł
Krajowe Biuro Wyborczeniemal 125,5 mln zł
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji80,4 mln zł
Rzecznik Praw Obywatelskichprawie 101,4 mln zł
Rzecznik Praw Dzieckaniemal 54,7 mln zł
Urząd Ochrony Danych Osobowychblisko 97,8 mln zł

Największą alokację spośród wymienionych instytucji otrzymała Państwowa Inspekcja Pracy, która zajmuje się nadzorem nad warunkami pracy i bezpieczeństwem w przedsiębiorstwach. Instytut Pamięci Narodowej, odpowiedzialny za edukację historyczną i dokumentowanie przeszłości, uzyska prawie 675 milionów złotych.

Gdzie zniknął Trybunał Konstytucyjny?

Największy konflikt wokół projektu budżetu dotyczy Trybunału Konstytucyjnego, który w ogóle nie znalazł się w dokumencie. Prezes TK przekazał swój plan budżetu 30 lipca, jednak Minister Finansów Andrzej Domański twierdzi, że instytucja nie dostarczyła planu zgodnie z wymogami formalnymi.

Trybunał Konstytucyjny zajmuje odmienny stanowisko. Według TK przekazanie planu budżetu odbywało się zgodnie z praktyką obowiązującą od 30 lat. Sąd konstytucyjny wprost skarży się, że jego plan dochodów i wydatków został pominięty w projekcie ustawy budżetowej — co jego zdaniem stanowi „jaskrawym naruszeniem prawa przez Ministra Andrzeja Domańskiego”, jak podaje Money.pl.

Co to oznacza dla funkcjonowania instytucji?

Brak włączenia budżetu Trybunału Konstytucyjnego do projektu ustawy budżetowej może skutkować problemami operacyjnymi dla instytucji. Bez zatwierdzenia budżetu TK będzie miał utrudniony dostęp do funduszy niezbędnych do prowadzenia działalności. Konflikt ten odzwierciedla głębokie napięcia między rządem a sądem konstytucyjnym, które trwają od kilku lat i dotyczą kwestii niezależności sądów oraz podziału władzy.

Jak premier uzasadnia projekt?

Premier Donald Tusk scharakteryzował projekt budżetu jako napięty, ale zbudowany w sposób odpowiedzialny. Oznacza to, że rząd świadomie zaplanował deficyt budżetowy — wydatki przekraczają przychody — ale jednocześnie twierdzi, że wydatki są uzasadnione i kontrolowane. Takie podejście sugeruje, że Tusk upatruje w deficycie konieczności wynikającej z potrzeb społecznych i gospodarczych, a nie efektu niefrasobliwości finansowej.

Projekt budżetu na 2027 rok będzie teraz procedowany w Sejmie, gdzie posłowie mogą go modyfikować. Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego będzie jednym z kluczowych punktów dyskusji parlamentarnej.

Na podstawie: Money.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.