Postawienie prezesa NBP przed Trybunałem Stanu: spór o liczbę głosów
Ile głosów w Sejmie potrzeba, by postawić prezesa NBP przed Trybunałem Stanu? Wyrok TK z 2024 r. pozostawia pole do sporu.
Spór o to, ile głosów w Sejmie potrzeba, aby postawić prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu, wynika z niejednoznacznego wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 11 stycznia 2024 r.
Dlaczego liczba głosów decyduje o wszystkim?
Planowane na początek listopada głosowanie nad uchwałą w sprawie postawienia szefa banku centralnego przed Trybunałem Stanu ma wagę wykraczającą poza samą procedurę. Od wyniku zależy, czy parlament w ogóle może skutecznie uruchomić tę ścieżkę odpowiedzialności konstytucyjnej. Kluczowe jest więc to, co dokładnie wynika z orzeczenia TK sygnowanego jako K 23/23, opublikowanego w Dzienniku Ustaw 26 stycznia 2024 r. pod pozycją 95.
Problem polega na tym, że wyrok nie wskazał jednoznacznie wymaganej większości. Dlatego prawnicy odczytują go na kilka sposobów, a od wybranej wykładni zależy, czy uchwała będzie wiązać i wywoła skutki prawne.
Jakie są trzy warianty interpretacji wyroku?
Dr Piotr Czarny, którego analiza ukazała się w „Przeglądzie Sejmowym” na początku 2026 r., wyróżnia trzy możliwe odczytania orzeczenia. Każde prowadzi do innego wniosku praktycznego.
| Wariant | Wniosek dla głosowania | Próg głosów |
|---|---|---|
| 1 | Konieczne 3/5 ustawowej liczby posłów | 276 |
| 2 | Głosowanie jest niedopuszczalne z powodu luki prawnej | brak możliwości głosowania |
| 3 | Wystarczy zwykła większość | ustalana wg art. 120 Konstytucji |
Wariant trzeci opiera się na art. 120 Konstytucji, zgodnie z którym zwykła większość obowiązuje wtedy, gdy przepis nie określa innej. Wariant pierwszy wynika z przeliczenia 3/5 ustawowej liczby posłów, co daje 276 głosów.
Czy koalicja ma wystarczająco dużo posłów?
Koalicja w składzie KO, PSL, Lewica, Polska 2050 i Centrum liczy łącznie 239 posłów. Przy wariancie 3/5 brakuje jej zatem 37 głosów. Ta różnica wyjaśnia, dlaczego spór o interpretację ma praktyczne znaczenie polityczne.
Przy zwykłej większości bezwzględnej i obecności wszystkich posłów potrzebne byłoby 231 głosów „za”. Liczba ta jest osiągalna dla koalicji, co czyni wariant trzeci najbardziej korzystnym dla jej zwolenników.
Co na to eksperci i sędziowie TK?
Stanowiska prawników są podzielone. Prof. Ryszard Piotrowski z Uniwersytetu Warszawskiego argumentuje, że dopóki ustawa o Trybunale Stanu nie zostanie zmieniona, Sejm nie ma podstaw do podjęcia takiej uchwały. Jego zdaniem uchwała oparta na niepełnej podstawie nie wywoła skutków prawnych.
Odmienne zdanie przedstawia dr Mateusz Radajewski z SWPS we Wrocławiu, który uważa, że obowiązuje wariant oparty na większości zwykłej.
Warto też zauważyć, że w wyroku TK sędziowie Bartłomiej Sochański i Rafał Wojciechowski złożyli zdania odrębne, w których kwestionowali punkt 3 orzeczenia. Oznacza to, że sam wyrok nie był jednomyślny, co dodatkowo komplikuje jego odczytanie.
Co z art. 13 ustawy o Trybunale Stanu?
Wyrok TK doprowadził do utraty mocy art. 13 ust. 1a i 1b ustawy o Trybunale Stanu. Te przepisy regulowały właśnie kwestie większości wymaganej przy postawieniu w stan oskarżenia, więc ich zniknięcie z porządku prawnego stanowi główne źródło wątpliwości.
Jak mogłoby przebiegać postępowanie przed Trybunałem Stanu?
Przewodniczącym Trybunału Stanu jest od 25 maja 2026 r. sędzia Zbigniew Kapiński, pierwszy prezes Sądu Najwyższego. To on będzie decydował o kształcie pierwszych etapów postępowania.
Według dr. Radajewskiego przewodniczący może zwrócić akt oskarżenia wyłącznie w celu usunięcia braków formalnych. Ten sam ekspert wskazuje, że jeśli zabraknie wymaganej większości, skład orzekający umorzy postępowanie. Art. 20d ustawy o Trybunale Stanu przewiduje jednak, że umorzenie może nastąpić tylko na rozprawie. Regulamin Trybunału Stanu dodatkowo daje przewodniczącemu prawo wyznaczania składów orzekających, co czyni jego rolę kluczową.
Co to oznacza dla Ciebie?
Dla przeciętnego obywatela spór ma wymiar wykraczający poza kuluarowe przepychanki. Dotyczy bowiem tego, czy instytucja odpowiedzialności konstytucyjnej członka władz banku centralnego działa w praktyce. Jeśli uchwała zostanie uznana za nieważną, cała procedura może zostać wstrzymana, a sprawa wróci do punktu wyjścia.
Warto śledzić trzy rzeczy: przebieg listopadowego głosowania i liczbę oddanych głosów, ewentualne stanowiska TK w sprawie interpretacji wyroku oraz decyzje przewodniczącego Trybunału Stanu w pierwszych tygodniach jego kadencji. To właśnie one pokażą, który wariant interpretacji zostanie w praktyce zastosowany.
Na podstawie: Business Insider Polska. Tekst opracowany redakcyjnie.