Wydanie czwartek, 22 października 2026
Polityka bez filtrów i spin
Niezależny serwis informacyjny
Sejmowo 24 Polityka bez filtrów i spin
Czytasz najnowsze wydanie
Sejmowo 24
Sejm i Rząd

Cenzura internetu po atakach w szkołach: spór o plany rządu

Po serii ataków w polskich szkołach rząd planuje ograniczenia treści w sieci. Sprawdź, jakie narzędzia przewiduje projekt i dlaczego wywołuje spór.

Monika Sieradzka · 18 października 2026
A conceptual portrait of a woman with a marked hand over her mouth, symbolizing silence or censorship.
Fot. Darya Sannikova / Pexels · Pexels License

Rządowe plany ograniczenia treści w internecie wiążą się z serią ataków w polskich szkołach, a ich krytycy, w tym Ordo Iuris, pytają, czy zaproponowane narzędzia nie wykraczają poza to, co jest potrzebne do ochrony uczniów.

Jakie ataki w szkołach stały się punktem wyjścia sporu?

W ciągu jednego tygodnia doszło do kilku poważnych incydentów w różnych częściach kraju. Łączny bilans to jedna ofiara śmiertelna i kilkanaście rannych. Najtragiczniejszy przebieg miał atak w Leszczydole-Nowinach w gminie Wyszków, gdzie 15-letni napastnik zranił trzy osoby, a zmarła 37-letnia woźna, która próbowała zatrzymać nastolatka.

MiejscowośćSprawcaSkutkiOkoliczności
Ostrołęka19-latek9 rannychładunek wybuchowy w plecaku, atak w środę
Leszczydół-Nowiny (gm. Wyszków)15-latek3 rannych, 1 zmarłazginęła 37-letnia woźna
Sierpc17-latekatak udaremnionydwa noże, historia wyszukiwania w telefonie
Ptaki (Podlasie)11-latekkoleżanka zaatakowana toporkiemwrzesień
okolice Wąbrzeźna13-latekzatrzymany w szkole podstawowejwrzesień

Zestawienie pokazuje, że wśród sprawców byli zarówno nastolatkowie, jak i dorośli, a w części przypadków policja zdążyła zareagować przed dokonaniem ataku. Właśnie historia wyszukiwania w telefonie sprawcy z Sierpca stała się w debacie jednym z argumentów za szerszym monitorowaniem treści online.

Co premier Donald Tusk powiązał z wetem prezydenta Nawrockiego?

Premier Donald Tusk obarczył winą za tragedie prezydenta Karola Nawrockiego, łącząc je z wetem ustawy cenzorskiej, które prezydent podjął w styczniu. Według tej argumentacji zawetowany projekt miał wzmocnić narzędzia przeciw przemocy inspirowanej treściami w sieci. Krytycy takiego powiązania wskazują, że rząd nie wykazał bezpośredniego związku między przepisami a konkretnymi zdarzeniami.

W czwartek w Sejmie posłowie przegłosowali projekt cenzorski. Przeciw głosowali czterej posłowie PiS, co pokazuje, że nawet w obozie opozycyjnym temat nie był jednoznaczny.

Jakie narzędzia przewiduje rządowy projekt?

Najszerzej dyskutowanym elementem jest unijne rozporządzenie 2021/784. Pozwala ono ABW usuwać treści o charakterze terrorystycznym w ciągu godziny. Dla platform internetowych oznacza to bardzo krótki czas na reakcję, a dla użytkowników ryzyko, że zostaną usunięte również materiały niebędące zagrożeniem.

Do tego dochodzą kolejne rozwiązania:

  • Centrum Walki z Dezinformacją

    Pod koniec września premier Tusk ogłosił utworzenie tej instytucji. Jej zadaniem ma być przeciwdziałanie dezinformacji w sieci.

  • Raport NASK

    Państwowy Instytut Badawczy NASK, podlegający Ministerstwu Cyfryzacji, przygotował raport o dezinformacji dotyczącej osób LGBTQ+. To właśnie tego typu dokumenty budzą pytania o to, kto i według jakich kryteriów wyznacza granice „dezinformacji”.

  • Sankcje za ingerencję informacyjną

    W Sejmie złożono projekt sankcji za wspieranie obcej ingerencji w środowisku informacyjnym.

  • Patostreaming

    Ustawa o patostreamingu nie zawiera definicji zakazanego zjawiska, co utrudnia ocenę, jakie treści mogłyby zostać objęte zakazem.

  • Dezinformacja medyczna

    Ustawa o prawach pacjenta przewidywała kary za „dezinformację medyczną”. Prezydent Nawrocki ją zawetował.

Jak sprawa Izabeli Majewskiej pokazuje praktyczne ryzyko?

Przypadek Izabeli Majewskiej z Torunia pokazuje, jak obawy przed nadmierną kontrolą wyglądają w praktyce. Policja wtargnęła do jej domu po wpisie na Facebooku. Dla części komentatorów to przykład, że nieprecyzyjne przepisy mogą prowadzić do interwencji wobec zwykłych użytkowników, a nie wyłącznie wobec osób planujących przemoc.

Co to oznacza dla Ciebie?

Dla przeciętnego użytkownika najważniejsze jest to, że kolejne przepisy będą określać, co wolno publikować w sieci, a co może zostać usunięte lub zgłoszone organom ścigania. Jeśli projekt zostanie przyjęty w obecnym kształcie, większa część decyzji o usuwaniu treści trafi do instytucji państwowych, a termin reakcji platform będzie bardzo krótki. Warto więc śledzić proces legislacyjny, zwłaszcza definicje użyte w przepisach, bo to one zdecydują o zakresie ograniczeń. Ordo Iuris zapowiedział internetową petycję o weto ustawy cenzorskiej, więc obywatele, którzy chcą wyrazić swoje zdanie, mają już konkretną drogę zaangażowania.

Na podstawie: ordoiuris.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.