Wydanie sobota, 31 października 2026
Polityka bez filtrów i spin
Niezależny serwis informacyjny
Sejmowo 24 Polityka bez filtrów i spin
Czytasz najnowsze wydanie
Sejmowo 24
Sejm i Rząd

Policja w Trybunale Konstytucyjnym: spór o kierownictwo TK

Policja weszła do budynku Trybunału Konstytucyjnego, a spór o jego kierownictwo przeniósł się do sieci i na ulicę.

Andrzej Ćwiklak · 31 października 2026
Front view of the Federal Administrative Court in Leipzig, Germany with a green lawn and clear sky.
Fot. Antonio Friedemann / Pexels · Pexels License

Policja weszła do budynku Trybunału Konstytucyjnego, a spór o to, kto faktycznie kieruje instytucją, przeniósł się z korytarzy do internetu i na ulicę. Poniżej zestawiamy, co wiadomo o wydarzeniach, kto jakie stanowisko zajął i dlaczego ten konflikt wykracza poza zwykłą walkę o stanowiska.

Co dokładnie wydarzyło się w siedzibie TK?

Funkcjonariusze pojawili się w budynku Trybunału, a równolegle przejęta została strona internetowa instytucji. Na stronie opublikowano informację o przerwie w czynnościach prezesa Trybunału Konstytucyjnego Święczkowskiego oraz wiceprezesa Sochańskiego. Jako podstawę wskazano artykuł 130 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych. To właśnie ta podstawa prawna stanie się jednym z głównych punktów sporu, ponieważ od jej interpretacji zależy, czy takie zawieszenie w ogóle było możliwe.

Dwie wersje kierownictwa

Konflikt ma charakter dwubiegunowy. Z jednej strony Taborowski, Bentkowska i Berek przekonują, że Święczkowski został odsunięty od obowiązków, a na czele Trybunału ma stanąć Anna Korwin-Piotrowska. Z drugiej strony sam Trybunał, komunikując się przez platformę X, podaje odmienne fakty: Święczkowski nadal pełni funkcję prezesa, Sochański pozostaje wiceprezesem, a Korwin-Piotrowska nie jest sędzią TK.

PodmiotStanowisko lub działanie
Taborowski, Bentkowska, BerekŚwięczkowski odsunięty od obowiązków; wskazanie Anny Korwin-Piotrowskiej
Trybunał Konstytucyjny (X)Święczkowski prezesem, Sochański wiceprezesem; Korwin-Piotrowska nie jest sędzią TK
Trybunał Konstytucyjny (X)Uczestnicy działań popełniają przestępstwo zamachu stanu
Poseł Mariusz Gosek (PiS)Wzywa policjantów do przerwania udziału w działaniach
Jarosław Kaczyński (prezes PiS)Mówi o zamachu stanu, apeluje o trwanie protestu i o zatrzymanie działań wobec TK

Warto zwrócić uwagę, że każda strona przedstawia swoją wersję jako obowiązującą. Trybunał w swoim komunikacie jednoznacznie określa działania jako zamach stanu. Jak pisze w swoim materiale RadioMaryja.pl, „Wszystkie osoby uczestniczące w niniejszych działaniach popełniają przestępstwo zamachu stanu”. Jest to stanowisko samego Trybunału wyrażone na platformie X, a nie ustalenie organu ścigania czy sądu.

Reakcja polityczna i uliczna

Przed budynkiem Trybunału zgromadziły się tłumy protestujących. Jarosław Kaczyński, prezes PiS, nie tylko mówi o zamachu stanu, ale też apeluje o trwanie protestu i zwraca się do prezydenta o wstrzymanie działań wobec TK. Poseł Mariusz Gosek z PiS wzywa natomiast policjantów do przerwania udziału w działaniach w budynku. Te wezwania wskazują, że spór dotyczy nie tylko kwestii personalnych, lecz także tego, kto kontroluje aparat państwa.

Wydarzenia były transmitowane na antenie TV Trwam w programie „Polski punkt widzenia”, o godzinie 21.40. Relacja telewizyjna miała więc wpływ na to, w jakim świetle opinia publiczna oglądała zdarzenia, co w tak napiętej sytuacji ma znaczenie równie duże jak sam przebieg wydarzeń.

Głośnym wątkiem była także zmiana planów prezydenta Karola Nawrockiego. Przerwał on lot do Senegalu, a samolot zawrócił nad Hiszpanią. Fakt ten pokazuje, jak poważnie kryzys został potraktowany na najwyższym szczeblu państwa.

Co to oznacza dla Ciebie?

Dla czytelnika najważniejsze jest rozróżnienie między faktami a interpretacjami. Że policja weszła do budynku, że strona TK została przejęta i że pojawiły się rozbieżne komunikaty o kierownictwie, to informacje sprawdzalne. Natomiast określenia „zamach stanu” i „odsunięcie od obowiązków” są ocenami poszczególnych stron sporu i wymagają konfrontacji z ustaleniami niezależnych instytucji, a przede wszystkim z oficjalnymi rozstrzygnięciami organów państwa.

Warto też śledzić, czy spór przeniesie się na grunt prawny, np. w postaci wniosków dotyczących podstawy zawieszenia z artykułu 130 ustawy o ustroju sądów powszechnych. Od tego, kto uzna się za uprawnionego do kierowania Trybunałem, zależy, jakie będą konsekwencje dla wyroków i dla zaufania do instytucji, która ma stać na straży konstytucji.

Na podstawie: RadioMaryja.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.