Nowelizacja ustawy o chowaniu zmarłych: urny w domach i prochy poza cmentarzem
Rząd rozważa zmiany w ustawie o cmentarzach i chowaniu zmarłych z 1959 roku. Projekt dopuszcza przechowywanie urn w domach i nowe formy pochówku.
Projekt nowelizacji ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych, przygotowany w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, zakłada odejście od obowiązującej od 1959 roku zasady, że pochówek odbywa się wyłącznie na cmentarzu. Dokument ma otworzyć drogę do nowych form pożegnania zmarłych, ale jego dalsze losy są niepewne.
Dlaczego przepisy z 1959 roku mają zostać zmienione?
Obecne prawo powstało ponad sześćdziesiąt lat temu i nie uwzględnia rosnącej popularności pochówków dostosowanych do indywidualnych potrzeb rodzin. Celem resortu jest uelastycznienie zasad, a nie likwidacja tradycyjnych cmentarzy. Najwięcej emocji budzą jednak konkretne propozycje, które mogłyby zmienić sposób, w jaki Polacy żegnają bliskich.
Jakie rozwiązania przewiduje projekt?
Założenia nowelizacji obejmują kilka odrębnych kierunków. Urny mogłyby być przechowywane w domach, a kolumbaria powstawać poza terenem cmentarzy. Projekt dopuszcza też rozsypywanie prochów w ogrodach pamięci lub w miejscach ważnych dla zmarłego oraz pochówek biodegradowalnych urn pod drzewami. Osobną propozycją jest umieszczanie niewielkiej ilości prochów w biżuterii pamiątkowej.
| Rozwiązanie | Stan w projekcie |
|---|---|
| Przechowywanie urn w domach | Propozycja |
| Kolumbaria poza cmentarzami | Propozycja |
| Rozsypywanie prochów w ogrodach pamięci | Propozycja |
| Biodegradowalne urny pod drzewem | Propozycja |
| Prochy w biżuterii pamiątkowej | Propozycja |
| Likwidacja cmentarzy i zagospodarowanie terenów sąsiednich | Element nowelizacji |
Projekt przewiduje także nowe reguły: kto może przechowywać urnę oraz na jakich zasadach można ją przenosić. Osobne zapisy dotyczą zakładów pogrzebowych oraz sytuacji, w której cmentarz miałby zostać zlikwidowany.
Jak wyglądają zagraniczne doświadczenia?
Czechy dopuściły przechowywanie urn w domach, co pokazuje, że podobne rozwiązania funkcjonują w państwach sąsiednich. Zwraca się jednak uwagę na zjawisko porzucanych urn, które pojawia się w tamtejszej praktyce. Z kolei w Niemczech działają cmentarze leśne, gdzie pochówek odbywa się pod drzewami, co wpisuje się w ideę ekologicznych form pożegnania.
Zwolennicy spersonalizowanych i ekologicznych pochówków, tacy jak Agnieszka Wójcińska, prezes Polskiego Stowarzyszenia Celebrantów Humanistycznych, widzą w takich zmianach szansę na lepsze dopasowanie ceremonii do potrzeb rodzin. Przeciwnicy liberalizacji podkreślają natomiast znaczenie tradycyjnego grobu i cmentarza jako miejsca pamięci. Dariusz Dutkiewicz, kierujący Instytutem Branży Pogrzebowej i Cmentarnej, opowiada się za pochówkiem na cmentarzu.
Dlaczego temat wraca w kontekście demograficznym?
W Polsce w ciągu roku umiera około 400 tys. osób. Według prognozy GUS liczba zgonów ma przekroczyć 500 tys. rocznie do 2045 roku. Oznacza to, że presja na miejsca pochówkowe będzie rosła, a pytanie o alternatywy dla klasycznego grobu stanie się coraz bardziej praktyczne.
Co dalej z projektem?
Zespół ds. Programowania Prac Rządu nie wpisał projektu do wykazu prac Rady Ministrów. Wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski zapowiedział przygotowanie zmodyfikowanej wersji oraz dalsze rozmowy z pozostałymi resortami. Termin ponownego rozpatrzenia projektu nie jest znany.
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeśli planujesz pochówek lub zastanawiasz się nad formą pożegnania bliskiej osoby, na razie obowiązują dotychczasowe przepisy, a pochówek wyłącznie na cmentarzu pozostaje regułą. Zmiany mogą jednak otworzyć nowe możliwości, dlatego warto śledzić dalsze prace legislacyjne, zwłaszcza w kontekście przechowywania urn w domu i pochówków ekologicznych. Przed podjęciem decyzji dobrze jest sprawdzić, jakie zasady obowiązują w danej gminie i u wybranego zakładu pogrzebowego.
Na podstawie: Portal Samorządowy. Tekst opracowany redakcyjnie.