Wydanie czwartek, 5 listopada 2026
Polityka bez filtrów i spin
Niezależny serwis informacyjny
Sejmowo 24 Polityka bez filtrów i spin
Czytasz najnowsze wydanie
Sejmowo 24
Sejm i Rząd

Kworum w Trybunale Konstytucyjnym: spór o ślubowania i 2/3 składu

Jak liczono kworum na wtorkowym zgromadzeniu sędziów TK, dlaczego ślubowania budzą spór i co z tego wynika dla debaty o Trybunale. Sprawdź szczegóły.

Andrzej Ćwiklak · 5 listopada 2026
Protests outside Poland’s constitutional court, autumn 2026
Fot. Wistula / Wikimedia Commons · CC BY-SA 4.0

Kworum w Trybunale Konstytucyjnym zostało w tym tygodniu uznane za osiągnięte mimo sporu o to, kto jest uprawniony do zasiadania w składzie, a sprawa wróciła na antenę programu „Debata Gozdyry” w Polsat News. Według relacji serwisu PolsatNews.pl, do udziału uprawnionych było 12 sędziów, a próg 2/3 z ustawowych 15 członków wynosił 10 osób.

Jak liczono kworum w Trybunale Konstytucyjnym?

Kworum ustalono na podstawie obecności sędziów na wtorkowym zgromadzeniu, zwołanym przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską. Przy 15 miejscach w składzie Trybunału, określonych w konstytucji, minimalna liczba uczestników wynosiła dziesięć osób. Osiągnięto ją, choć margines był niewielki: uprawnionych było dwunastu, więc dwóch sędziów mogło zabrakнąć bez utraty kworum.

Dlaczego liczy się sposób złożenia ślubowania?

Osiem sędziów wybranych przez Sejm bieżącej kadencji stanowiło trzon zgromadzenia, ale ich ślubowania miały różną formę. Troje z nich złożyło przysięgę odebraną przez prezydenta Karola Nawrockiego. Pięcioro złożyło ślubowanie w Sejmie, z formułą „wobec prezydenta”. To właśnie ta różnica wywołuje najwięcej pytań o ważność udziału poszczególnych osób.

ElementLiczba / status
Ustawowy skład TK15 sędziów
Próg kworum (2/3)10 sędziów
Uprawnieni do udziału12 sędziów
Sędziowie na zgromadzeniu wybrani przez Sejm bieżącej kadencji8
Ślubowanie odebrane przez prezydenta3
Ślubowanie złożone w Sejmie5

Kogo pominięto i co wynikało z zarządzenia?

Na zgromadzeniu nie uwzględniono prezesa TK Bogdana Świeczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Korwin-Piotrowska wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach wobec obu pominiętych, co oznacza, że ich bieżące działania w Trybunale zostały zawieszone do czasu rozstrzygnięcia sporu. Dla opinii publicznej to najbardziej konkretna konsekwencja całego zamieszania, bo dotyczy osób stojących na czele instytucji.

Co w sporze mówi doradczyni prezydenta?

Barbara Socha, doradczyni prezydenta, krytycznie odniosła się do działań wobec Trybunału. Jej wypowiedzi w programie dotyczyły przede wszystkim piątkowego wydarzenia, do którego doszło w nieobecności prezydenta. Warto je jednak czytać jako stanowisko jednej ze stron, a nie rozstrzygnięcie prawne.

Co to oznacza dla czytelnika?

Sprawa wykracza poza arytmetykę. Od formy ślubowania zależy, kto formalnie wlicza się do składu, a od składu zależy, czy orzeczenia Trybunału są podejmowane skutecznie. Dla obywatela oznacza to konieczność śledzenia nie tylko tego, ile osób się zebrało, ale także kto je zaprzysiągł i w jakiej formule. Program telewizyjny pokazał, że nawet proste dziesięć głosów może stać się przedmiotem gorącego sporu, a emocje w studiu, przy liczydle na stole, dobrze obrazują, jak bardzo polityczne są dziś spory o Trybunał. Warto obserwować, czy strony przedstawią kolejne rozstrzygnięcia i czy pominięte osoby wrócą do pełnienia obowiązków.

Na podstawie: PolsatNews.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.