Wydanie piątek, 7 sierpnia 2026
Polityka bez filtrów i spin
Niezależny serwis informacyjny
Sejmowo 24 Polityka bez filtrów i spin
Czytasz najnowsze wydanie
Sejmowo 24
Sejm i Rząd

Rząd deportuje Ukraińców za drobnostki, ignoruje falę ataków na nich

Policja wszczęła 54 postępowania za dyskryminację Ukraińców w pierwszym półroczu 2026 roku.

Monika Sieradzka · 7 sierpnia 2026
A demolished bus stop in Kyiv, Ukraine, showcasing signs of conflict and devastation.
Fot. Алесь Усцінаў / Pexels · Pexels License

Polska deportuje Ukraińców za drobne przewinienia, podczas gdy ignoruje falę ataków motywowanych ksenofobią i nie monitoruje skutecznie przestępstw z nienawiści wobec tej grupy. Taki obraz wyłania się z odpowiedzi rządu na pytania dziennikarskie i danych Komendy Głównej Policji.

Jak drastycznie wzrosła dyskryminacja Ukraińców w Polsce?

Policja zarejestrowała wyraźny wzrost postępowań karnych związanych z atakami motywowanymi ksenofobią. Dane Komendy Głównej Policji pokazują niepokojący trend:

Typ przestępstwa2022202320242025I półrocze 2026
Dyskryminacja na tle narodowościowym (art. 119 par. 1 kk)778054
Groźby karne wobec Ukraińców (art. 190 par. 1 kk)317359479480232
Znęcanie się (art. 207 par. 1 kk)160306172

Liczby wskazują na dramatyczne przyspieszenie. W przypadku gróźb karalnych zanotowano wzrost z 317 spraw w 2022 roku do 480 w 2025 roku — to wzrost o 52 procent. Jeśli trend utrzyma się przez drugą połowę 2026 roku, liczba postępowań za dyskryminację na tle narodowościowym może wzrosnąć o ponad jedną trzecią w stosunku do lat poprzednich.

Jednak Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, pytane przez OKO.press o konkretne dane dotyczące przemocy wobec Ukraińców, nie podało żadnych liczb. MSWiA ograniczyło się do ogólnego stwierdzenia, że „w ostatnim czasie odnotowujemy wzrost aktów przemocy na tle narodowościowym wobec Ukraińców”, nie precyzując skali zjawiska.

Czy ofiary przemocy zgłaszają ataki policji?

Rzeczywista skala przemocy jest znacznie większa niż liczba postępowań. Według Biura Rzecznika Praw Obywatela i ODIHR OBWE do organów ścigania dociera informacja o zaledwie 5 procent incydentów motywowanych nienawiścią wobec migrantów. Pozostałe 95 procent ataków pozostaje niezarejestrowanych.

Powody są wielorakie: nieznajomość języka polskiego, brak zaufania do policji, niewiedzę o mechanizmach zgłoszenia lub obawy przed odwetem. Nastia, 20-latka mieszkająca w Polsce od siedmiu lat, zaatakowana na ulicach Wrocławia 26 lipca 2025 roku, radzi teraz swoim rodakom, aby ukrywali swoją narodowość dla bezpieczeństwa. „Trzeba ugryźć się w język, być trochę bardziej ostrożnym wobec ludzi, nie wdawać się w konflikty. Mniej rozmawiać po ukraińsku między sobą w miejscach publicznych” — mówi dziewczyna.

Ta rada jest tragicznym symptomem: ludzie żyjący legalnie w Polsce muszą ukrywać swoją tożsamość, aby uniknąć przemocy.

Jak rząd karze Ukraińców za drobne przewinienia?

Podczas gdy przypadki przemocy wobec Ukraińców rosną, rząd stosuje niezwykle surowe kary za drobne naruszenia prawa, niezwiązane z zagrożeniem dla bezpieczeństwa.

Ukraiński influencer, który wjechał samochodem nad Morskie Oko i oszukał policjantów, został deportowany i ukarany 5-letnim zakazem wjazdu do strefy Schengen. Podobnie surowo potraktowano Ukraińca, który złowił suma w okresie ochronnym na warszawskim Gocławiu — również deportacja i 5-letni zakaz wjazdu do Schengen.

Deportacje dosięgnęły nawet 18-latki, która przeskoczyła przez bariery na koncercie białoruskiego rapera Maksa Korża. Dla porównania, gdy policja zatrzymała osoby organizujące nielegalny rajd quadami po Zakopanem, australijski uczestnik nie został deportowany — ukarany został jedynie 2-tysiączną grzywną i 6-miesięcznym zakazem prowadzenia pojazdów.

Nierówność w stosowaniu kar jest oczywista: Ukraińcy otrzymują surowe kary za błahe przewinienia, podczas gdy obywatele zachodnich krajów unikają deportacji za podobne lub większe naruszenia.

Co się zmieniło w stosunku do Ukraińców w 2025 roku?

Eskalacja nienawiści wobec Ukraińców nie była przypadkowa — nastąpiła w konkretnym momencie politycznym. Raport dr Oleny Babakovej i prof. Przemysława Sadury dla Instytutu Krytyki Politycznej wskazuje, że kulminacja niechęci przypadła na kampanię prezydencką w 2025 roku i zwycięstwo Karola Nawrockiego.

Jednak nastroje były podsycane wcześniej. Propozycja Rafała Trzaskowskiego odebrania świadczenia 800 plus na dziecko niepracującym ukraińskim rodzicom znormalizowała piętnowanie „roszczeniowych Ukraińców” w liberalnym elektoracie. Wprowadzenie czasowych kontroli na granicach przez premiera Donalda Tuska oraz działalność samozwańczych grup takich jak Ruch Obrony Granic Roberta Bąkiewicza wzmacniały ksenofobiczną narrację.

Przełomowym momentem było weto prezydenta Nawrockiego do ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w sierpniu 2025 roku. Decyzja ta wywołała największą falę nastrojów antyukraińskich obserwowanych dotychczas w Polsce. W ciągu jednego tygodnia w internecie powstało tyle antyukraińskich wpisów, ile wynosiła ich średnia miesięczna w ostatnim kwartale poprzedniego roku.

Dlaczego rząd nie reaguje na mowę nienawiści?

Na pytanie OKO.press o monitorowanie ataków na Ukraińców Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji odpowiedziało, potępiając przemoc na tle narodowościowym, ale natychmiast przeszło do swojej „ulubionej płyty”: „Każdy cudzoziemiec korzystający z naszej gościnności musi bezwzględnie przestrzegać polskiego prawa. Nie ma taryfy ulgowej”.

Prof. Witold Klaus z Polskiej Akademii Nauk komentuje: „Rząd próbuje przejąć kontrolę nad ksenofobiczną narracją skrajnej prawicy, ale ta próba jest skazana na porażkę. Politycy sami rozkręcają panikę moralną. Im ostrzejsze ich reakcje, tym większa niechęć społeczna. Im większa niechęć, tym więcej politycznie motywowanych działań”.

Bierność rządu wobec mowy nienawiści i eskalującej ksenofobii ma konkretne konsekwencje: ofiary przemocy boją się zgłaszać ataki, Ukraińcy ukrywają swoją tożsamość dla bezpieczeństwa, a jednocześnie rząd deportuje imigrantów za drobiazgi, wysyłając sygnał, że surowe karanie cudzoziemców jest priorytetem wyższym niż ochrona przed przemocą motywowaną nienawiścią.

Na podstawie: OKO.press. Tekst opracowany redakcyjnie.