Wydanie sobota, 24 października 2026
Polityka bez filtrów i spin
Niezależny serwis informacyjny
Sejmowo 24 Polityka bez filtrów i spin
Czytasz najnowsze wydanie
Sejmowo 24
Sejm i Rząd

Nowelizacja PIT po poprawce Petru: nowe progi i waloryzacja

Sejm uchwalił zmiany w skali PIT z poprawką Ryszarda Petru. Sprawdzamy nowe progi, zasady waloryzacji i wątpliwości ekonomisty Artura Krawczyka.

Monika Sieradzka · 24 października 2026
Overhead view of smartphone calculator on tax forms for finance and accounting.
Fot. Polina Tankilevitch / Pexels · Pexels License

Nowelizacja ustawy o PIT, uchwalona przez Sejm w czwartek, przesuwa granice skali podatkowej w górę i dodaje do niej mechanizm automatycznej waloryzacji. Najwięcej dyskusji budzi jednak sposób zapisania tych zasad, na który zwrócił uwagę ekonomista Artur Krawczyk.

Jak zmieniają się progi podatkowe po nowelizacji PIT?

Pierwszy próg podatkowy rośnie z 120 tys. zł do 130 tys. zł, a ustawa wprowadza nowy, drugi próg na poziomie 150 tys. zł. Dochody mieszczące się w przedziale 130–150 tys. zł będą rozliczane według stawki 24 proc.

Element skaliWartość przed zmianąWartość po zmianie
Pierwszy próg podatkowy120 tys. zł130 tys. zł
Drugi próg podatkowybrak150 tys. zł
Stawka dla dochodów 130–150 tys. złbrak w tym przedziale24 proc.

Dla przeciętnego podatnika oznacza to, że część dochodów zostanie opodatkowana łagodniej, a przesunięcie granicy pierwszego progu obejmie większy zakres wynagrodzeń. Warto jednak pamiętać, że wpływ na konkretny rozlicz­enie zależy od tego, jak nowe progi zestawią się z kwotą zmniejszającą podatek.

Na czym polega poprawka Ryszarda Petru?

Poprawka Ryszarda Petru z klubu Centrum została przyjęta przez Sejm i wprowadza automatyczną waloryzację progów o wskaźnik inflacji. Mechanizm ma obowiązywać od 2028 r. Oznacza to, że granice skali nie będą wymagały każdorazowej nowelizacji ustawy, a zmiany będą odzwierciedlać wzrost cen.

Dlaczego waloryzacja budzi wątpliwości?

Krawczyk zwraca uwagę, że zapis o waloryzacji nie rozstrzyga, czy automatycznie podnoszone mają być wyłącznie progi, czy również granice, kwoty podatku oraz kwota zmniejszająca. Ta ostatnia nie jest osobnym progiem, lecz elementem wpływającym na faktyczne obciążenie, dlatego jej uwzględnienie w mechanizmie ma duże znaczenie.

Ile może kosztować zmiana kwoty zmniejszającej?

Według wyliczeń Artura Krawczyka podwyżka kwoty zmniejszającej o 600 zł przekłada się na wzrost kwoty wolnej o 5 tys. zł. Taka zmiana, zdaniem ekonomisty, mogłaby kosztować budżet ponad 10 mld zł. To pokazuje, że nawet pozornie techniczny zapis ma realne skutki finansowe dla państwa.

Krawczyk postuluje wyraźne rozdzielenie zasad waloryzacji progów i kwoty zmniejszającej. Jego zdaniem ustawa powinna jednoznacznie określać, który parametr rośnie i w jakim trybie, bo bez tego każda interpretacja może prowadzić do odmiennych rozliczeń.

Kto ma rozstrzygać niejasności w przepisach?

Ekonomista pyta, kto będzie rozstrzygał wątpliwości interpretacyjne: Rządowe Centrum Legislacji, Ministerstwo Finansów czy sądy. Brak jasnego wskazania instytucji odpowiedzialnej za wykładnię oznacza ryzyko rozbieżnych praktyk urzędów skarbowych i kosztownych sporów.

Jak zareagowali inni ekonomiści?

Janusz Jankowiak skomentował działania Ryszarda Petru w mediach społecznościowych, używając ironicznego tonu. Ta wypowiedź pokazuje, że poprawka wywołała dyskusję wykraczającą poza sam zapis ustawy i dotyczy również sposobu, w jaki została zgłoszona w Sejmie.

Co to oznacza dla Ciebie?

Jeśli Twoje dochody zbliżają się do 130–150 tys. zł rocznie, warto sprawdzić, w którym przedziale znajdziesz się po wejściu zmian w życie. Od 2028 r. granice skali będą podlegać waloryzacji, więc planowanie podatkowe na kolejne lata powinno uwzględniać inflację. Do czasu doprecyzowania przepisów dotyczących kwoty zmniejszającej warto śledzić komunikaty Ministerstwa Finansów i ewentualne interpretacje, bo to one w praktyce ułożą sposób rozliczeń.

Na podstawie: Money.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.