Sejm przyjął ustawę o wsparciu firm energochłonnych. Ile dostaną i kiedy?
Sejm przyjął projekt ustawy o wsparciu przedsiębiorstw energochłonnych na lata 2027–2030.
Ustawa o wsparciu przedsiębiorstw energochłonnych na lata 2027–2030 przewiduje 4,8 mld zł dopłat do energii dla najbardziej prądochłonnych gałęzi przemysłu, a Sejm przyjął ją w głosowaniu, w którym zagłosowało 230 posłów za, 64 przeciw i 145 wstrzymało się.
Ile pieniędzy trafi do firm i w jakich latach?
Pula 4,8 mld zł została rozłożona nierówno. Najwięcej środków przypada na lata 2028–2029, po 1,6 mld zł rocznie. W 2027 i 2030 roku wsparcie wynosi po 800 mln zł.
| Rok | Kwota dopłat |
|---|---|
| 2027 | 800 mln zł |
| 2028 | 1,6 mld zł |
| 2029 | 1,6 mld zł |
| 2030 | 800 mln zł |
| Razem | 4,8 mld zł |
Harmonogram pokazuje, że środki są skoncentrowane w środku okresu obowiązywania ustawy, co ma znaczenie dla firm planujących inwestycje w kolejnych latach.
Jak działa mechanizm i kto może dostać pomoc?
Ustawa opiera się na unijnych ramach CISAF, ogłoszonych w czerwcu 2025 roku. Zgodnie z nimi pomoc może pokryć do 50% kosztów kwalifikowanego zużycia energii, ale cena energii po uwzględnieniu wsparcia nie może spaść poniżej 50 euro/MWh.
Co najmniej połowa pomocy ma trafić na dekarbonizację, poprawę efektywności, odnawialne źródła energii oraz magazyny energii. Oznacza to, że pieniądze mają wspierać zmianę technologii, a nie wyłącznie obniżanie rachunków.
Posłowie przyjęli poprawkę, która rezygnuje z konkursu w sytuacji, gdy zgłoszeń przekroczy wysokość puli. Zamiast tego wypłaty zostaną proporcjonalnie obniżone. To zmiana istotna dla firm, bo oznacza, że przy dużym zainteresowaniu każdy beneficjent dostanie mniej, niż wynikałoby z wniosku.
Dlaczego pula ma znaczenie dla pojedynczej firmy?
Według HIPH z 350 firm uprawnionych do wsparcia pomoc otrzyma około siedmiu. Jeśli przyjąć uproszczenie, że cała pula 4,8 mld zł trafi właśnie do tej grupy, wychodzi średnio około 686 mln zł na podmiot w całym okresie 2027–2030. To wartość orientacyjna, ponieważ realny podział zależy od wniosków, wysokości kosztów i decyzji przy przekroczeniu puli.
Skąd pochodzą pieniądze i ile wróci do budżetu?
Finansowanie ma pochodzić z podwyżki CIT dla podmiotów o przychodach powyżej 50 mln euro. Ministerstwo Finansów szacuje, że wpływy z tego tytułu wyniosą ok. 7 mld zł w ciągu trzech lat. Różnica między tą kwotą a dopłatami wynosi 2,2 mld zł, czyli dokładnie tyle, ile według Wandy Buk powinno trafić do budżetu państwa.
Jak Polska wypada na tle innych państw UE?
Komisja Europejska zatwierdziła już podobne programy w innych krajach. Zestawienie pokazuje skalę polskiego projektu na tle największych gospodarek Unii.
| Państwo | Kwota zatwierdzona przez KE | Termin decyzji |
|---|---|---|
| Włochy | 1,5 mld euro | grudzień 2025 |
| Francja | 1,1 mld euro | luty 2026 |
| Niemcy | 3 mld euro | luty 2026 |
| Polska | 4,8 mld zł (ok. 2027–2030) | decyzja KE oczekiwana |
Polska ustawa wymaga zgody Brukseli, dlatego jej tempo będzie zależeć od formalności unijnych.
Kiedy ustawa zacznie działać?
Ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2027 roku. Warunkiem jest podpis prezydenta oraz zgoda KE. Wiceminister energii Wojciech Wrochna wskazał, że decyzja Komisji może zapaść w ciągu kilku tygodni.
Dlaczego pojawiają się zarzuty wobec ustawy?
Wanda Buk, doradczyni prezydenta Karola Nawrockiego, krytykuje zarówno opóźnienie w przyjęciu ustawy, jak i sposób wyłaniania beneficjentów. Jak podaje Energetyka24, pyta: „Których? Zdecyduje komisja w uznaniowym konkursie, bez prawa do odwołania”. Rząd z kolei odmówił ujawnienia nazw pięciu firm objętych ulgami na przełomie roku, powołując się na tajemnicę przedsiębiorstwa. Spór o przejrzystość będzie prawdopodobnie towarzyszył ustawie także w Senacie.
Co to oznacza dla przedsiębiorców i podatników?
Dla firm z dużym zużyciem energii najważniejsze jest to, że wsparcie jest ograniczone przez pulę i uzależnione od zgody Brukseli, a w razie nadmiaru wniosków wypłaty zostaną obniżone. Przedsiębiorstwa z przychodami powyżej 50 mln euro powinny z kolei uwzględnić podwyżkę CIT już w planowaniu finansowym na kolejne lata. Dla podatników kluczowe jest to, że według szacunków resortu finansów podwyżka ma przynieść około 7 mld zł, z czego część ma wrócić do budżetu, a część zasilić dopłaty do energii.
Na podstawie: Energetyka24. Tekst opracowany redakcyjnie.