Wydanie niedziela, 2 sierpnia 2026
Polityka bez filtrów i spin
Niezależny serwis informacyjny
Sejmowo 24 Polityka bez filtrów i spin
Czytasz najnowsze wydanie
Sejmowo 24
Sejm i Rząd

„Lex szarlatan" do podpisu prezydenta. Sejm akceptuje poprawki Senatu

Sejm zaakceptował poprawki Senatu do ustawy o prawach pacjenta. Ustawa ma eliminować pseudomedyczne usługi, ale budzi zastrzeżenia ekspertów dotyczące…

Monika Sieradzka · 2 sierpnia 2026
A wooden gavel and legal book represent justice in a court setting, emphasizing order and legal authority.
Fot. Towfiqu barbhuiya / Pexels · Pexels License

Sejm zaakceptował poprawki Senatu do nowelizacji ustawy o prawach pacjenta, zwanej „lex szarlatan”, otwierając drogę do podpisu przez prezydenta. Decyzja parlamentu w piątek zamyka etap prac legislacyjnych w Sejmie, choć wprowadzone przez Senat zmiany nie dotknęły fundamentalnych założeń regulacji.

Cel ustawy: eliminacja zagrożeń dla pacjentów

Ustawa ma za zadanie wyeliminować z rynku usługi niezgodne z bieżącą wiedzą medyczną, które stanowią zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów. To ambitny cel legislacyjny, który ma chronić obywateli przed pseudomedycznymi praktykami i oszustami medycznymi działającymi w szarej strefie branży zdrowotniczej.

Regulacja dotyka szerokiego spektrum działalności — od praktyk zaliczanych do medycyny niekonwencjonalnej po usługi całkowicie pozbawione podstaw naukowych. Ustawodawca chciał stworzyć mechanizm prawny, który pozwoli na szybką interwencję i wyeliminowanie zagrożeń dla pacjentów.

Kto się sprzeciwia i dlaczego?

Instytut Ordo Iuris, znany z działalności w obszarze prawa konstytucyjnego i bioetyki, wznosi poważne zastrzeżenia do proponowanych przepisów. Zastrzeżenia nie dotyczą samego celu — ochrony pacjentów — ale sposobu, w jaki ustawa próbuje go osiągnąć.

Radca prawny Katarzyna Gęsiak, reprezentująca Instytut, wskazuje na trzy kluczowe problemy:

1. Ograniczenie wolności słowa i badań naukowych — Ustawa w niejasny sposób definiuje pojęcia takie jak „dezinformacja medyczna” czy „aktualna wiedza medyczna”. Takie niejasne sformułowania mogą prowadzić do samocenzury wśród naukowców, lekarzy i publicystów zajmujących się zdrowiem.

2. Praktyki pseudomedyczne bez jasnych kryteriów — Brakuje precyzyjnych definicji tego, co jest pseudomediczyną, a co jest uznaną praktyką alternatywną. Granica między jednym a drugim może być rozmyta, szczególnie w przypadku tradycyjnych praktyk zdrowotniczych.

3. Kary bez procesów sądowych — To jest najpoważniejsze zastrzeżenie.

Mechanizm kar: problem konstytucyjny?

Przepisy przewidują system kar, który budzi wątpliwości ekspertów. Oto jego charakterystyka:

ElementSzczegóły
Wysokość karyDo 1 miliona złotych
WielokrotnośćKara może być nakładana wielokrotnie
Organ nakładającyRzecznik Praw Pacjenta (centralny organ administracji)
ProceduraDecyzja administracyjna, bez postępowania sądowego
PrzesłankaDziałalność niezgodna z „aktualną wiedzą medyczną”

Katarzyna Gęsiak podkreśla, że system ten stanowi poważne ograniczenie wolności gospodarczej. Przedsiębiorca może ponieść karę na podstawie decyzji administracyjnej, bez możliwości wcześniejszego wysłuchania na drodze sądowej. To oznacza, że Rzecznik Praw Pacjenta — centralny organ rządowy — ma uprawnienia do nałożenia kary finansowej bez udziału sądu.

Co to oznacza dla przedsiębiorców i pacjentów?

Dla przedsiębiorców działających w branży zdrowotniczej, szczególnie tych zajmujących się medycyną niekonwencjonalną, ziołolecznictwem czy innymi praktykami alternatywnymi, ustawa stanowi poważne zagrożenie. Nawet jeśli ich działalność jest legalna i zgodna z ich interpretacją dostępnej wiedzy medycznej, mogą zostać ukarani na podstawie decyzji administracyjnej.

Dla pacjentów sytuacja jest bardziej złożona. Z jednej strony — ochrona przed rzeczywistymi oszustami medycznymi jest niezbędna. Z drugiej strony — niejasne definicje mogą prowadzić do ograniczenia dostępu do praktyk, które część pacjentów świadomie wybiera jako uzupełnienie tradycyjnej medycyny.

Apel do prezydenta i dalsze losy ustawy

Ordo Iuris oraz środowisko zielarskie apelują do prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowanie ustawy. Prezydent ma prawo do wetowania uchwały parlamentu, jeśli uzna, że jest ona niezgodna z konstytucją. Takie weto byłoby uzasadnione argumentami dotyczącymi ograniczenia wolności gospodarczej i braku gwarancji procesowych.

Jednak ostateczna decyzja należy do głowy państwa. Jeśli prezydent podpisze ustawę, wejdzie ona w życie i zacznie obowiązywać przedsiębiorców oraz Rzecznika Praw Pacjenta.

Szerszy kontekst legislacyjny

Ustawa „lex szarlatan” wpisuje się w szerszy trend regulacyjny w Europie, gdzie kraje starają się chronić pacjentów przed pseudomediczyną. Jednak sposób, w jaki polska ustawa to robi — poprzez niejasne definicje i kary administracyjne poza systemem sądowym — odróżnia ją od rozwiązań w innych krajach, które zwykle opierają się na bardziej precyzyjnych definicjach i procesach sądowych.

Polska legislacja w tym obszarze musi znaleźć równowagę między ochroną pacjentów a respektowaniem wolności gospodarczej i naukowej. Obecna wersja ustawy, zdaniem Ordo Iuris, tej równowagi nie osiąga.

Na podstawie: RadioMaryja.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.