Wydanie poniedziałek, 7 września 2026
Polityka bez filtrów i spin
Niezależny serwis informacyjny
Sejmowo 24 Polityka bez filtrów i spin
Czytasz najnowsze wydanie
Sejmowo 24
Sejm i Rząd

Sejm wybiera sędziego TK. Berek dzieli opinię publiczną

Maciej Berek, były wiceszef rządu, stanie przed głosowaniem w Sejmie na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Monika Sieradzka · 1 września 2026
Close-up of ornate wooden chairs inside the Swiss Parliament building in Bern, Switzerland.
Fot. Christian Wasserfallen / Pexels · Pexels License

Sejm przystąpi w piątek rano do głosowania nad kandydaturą Macieja Berka na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Decyzja ta staje się punktem zapalnym w dyskusji o niezależności sądownictwa konstytucyjnego w Polsce.

Kim jest Maciej Berek?

Berek to postać znana w administracji rządowej. Do początku sierpnia pełnił funkcję ministra ds. wdrażania polityki rządu, a wcześniej kierował dwoma istotnymi instytucjami: Rządowym Centrum Legislacji oraz Komitetem Stałym Rady Ministrów. Te stanowiska sytuują go w gronie osób bliskich centrum władzy, odpowiedzialnych za koordynację i wdrażanie priorytetów rządowych.

Stanowisko Donalda Tuska

Premier Donald Tusk wyraził warunkową zgodę na kandydaturę Berka. Sformułowanie „warunkowe” sugeruje, że poparcie nie jest bezwarunkowe, lecz uzależnione od pewnych czynników — choć materiał źródłowy nie precyzuje, jakie warunki premier miał na myśli.

Argumenty zwolenników kandydatury

Zwolennicy nominacji Berka wskazują na jego wieloletnie doświadczenie w pracy na stanowiskach wymagających znajomości prawa konstytucyjnego i procesów legislacyjnych. Stanowiska, które zajmował, wymagały głębokich kompetencji w zakresie techniki prawnej i funkcjonowania systemu prawnego. Argumentują również, że Berek nie jest politykiem partyjnym — jego kariera opierała się na pracy techniczno-administracyjnej, a nie na działalności w strukturach partii politycznej.

Obawy krytyków

Przeciwnicy kandydatury podnoszą argument dotyczący odpolitycznienia Trybunału Konstytucyjnego. Przejście z wysokiego stanowiska w administracji rządowej bezpośrednio do sądu konstytucyjnego budzi wątpliwości dotyczące rzeczywistej niezależności sędziego. Krytycy wskazują, że zbyt bliska relacja z władzą wykonawczą może wpływać na podejmowane decyzje orzecznicze, nawet jeśli formalnie sędzia będzie niezavisły.

AspektCharakterystyka
Stanowiska w rządzieMinister ds. wdrażania polityki, szef Rządowego Centrum Legislacji, szef Komitetu Stałego RM
Okres pracy w administracjiDo początku sierpnia (ostatnia funkcja)
Stanowisko TuskaWarunkowa zgoda na kandydaturę
Główny punkt sporuBliskość z władzą, nie brak kwalifikacji
Argument zwolennikówDoświadczenie prawnicze i legislacyjne
Argument przeciwnikówZagrożenie dla niezależności sądu

Co to oznacza dla systemu sądownictwa konstytucyjnego?

Decyzja Sejmu w tej sprawie będzie sygnałem dotyczącym tego, jak parlament rozumie niezależność Trybunału Konstytucyjnego. Wybór Berka byłby przyzwoleniem na przejście bezpośrednio z aparatu rządowego do sądu konstytucyjnego — praktyka, którą niektórzy uważają za zagrażającą autonomii sądownictwa. Z drugiej strony, odrzucenie kandydatury mogłoby być interpretowane jako brak zaufania do kompetencji osób o bogatym doświadczeniu administracyjnym.

Głosowanie w piątek rano będzie pierwszą okazją do obserwacji, jak parlament podchodzi do równowagi między kwalifikacjami kandydata a obawami dotyczącymi jego potencjalnych powiązań z władzą. Wynik głosowania rzuci światło na priorytety parlamentu: czy większość posłów uważa doświadczenie za wystarczające, czy też obawy o niezależność przeważą szalę.

Na podstawie: WP Wiadomości. Tekst opracowany redakcyjnie.