Sejm rozpatruje weto Nawrockiego do ustawy o kryptoaktywach
Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę regulującą rynek kryptowalut. Sejm musi zdecydować, czy ją odrzuci. Sprawdź, co się zmieni dla branży i obywateli.
Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o regulacji rynku kryptoaktywów, wznowiąc spór między głową państwa a parlamentem na temat kształtu polskiego prawa finansowego. Decyzja prezydenta, która stanowi jego trzecie weto, blokuje przepisy, które Sejm przygotowywał przez długi czas i które ostatecznie trafiły do prezydenckiego podpisu 12 listopada 2025 roku.
Dlaczego prezydent zawetował ustawę?
Zbigniew Bogucki, szef kancelarii prezydenta, podkreślił, że argumenty leżące u podstaw weta pozostają aktualne i stanowią istotne zastrzeżenia merytoryczne. Według przedstawiciela prezydenckiej administracji wątpliwości dotyczą kształtu przepisów i sposobu ich sformułowania. Bogucki zwrócił uwagę na długotrwały proces legislacyjny, stawiając pytanie o przyczyny opóźnień w pracach nad ustawą i trudności w osiągnięciu porozumienia między parlamentem a kancelarią prezydenta.
Obowiązek unijny a polska rzeczywistość
Polska stoi przed wymaganiem wdrożenia unijnego rozporządzenia MiCA, które reguluje rynek kryptoaktywów na terenie Unii Europejskiej. Rozporządzenie to weszło w życie 29 czerwca 2023 roku, a jego implementacja w prawie krajowym stanowi zobowiązanie dla wszystkich państw członkowskich. Jurand Drop, wiceminister finansów, wskazał na ten obowiązek jako na kluczowy argument za przyjęciem ustawy, niezależnie od weta prezydenta.
Brak wdrożenia przepisów europejskich skutkuje już konsekwencjami dla Polski. Komisja Europejska prowadzi postępowanie naruszeniowe wobec naszego kraju, co oznacza, że Bruksela oficjalnie kwestionuje zgodność polskiego porządku prawnego z wymogami unijnymi. Sytuacja ta stawia Sejm przed koniecznością podjęcia decyzji o przywróceniu ustawy wbrew prezydentowi.
Parametry regulacji: opłaty i uprawnienia nadzorcze
Ustawa przewiduje konkretne mechanizmy nadzoru i ograniczenia finansowe dla podmiotów działających na rynku kryptoaktywów. Emitenci tokenów podlegaliby maksymalnej opłacie w wysokości 0,5 procent, podczas gdy dostawcy usług związanych z kryptoaktywami byliby zobowiązani do uiszczenia opłaty nie przekraczającej 0,4 procent. Przepisy dają też Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) narzędzia do interwencji: instytucja mogłaby blokować rachunki na okres 96 godzin, z możliwością przedłużenia tego okresu do maksymalnie sześciu miesięcy.
| Parametr regulacji | Wartość |
|---|---|
| Maksymalna opłata dla emitentów tokenów | 0,5 proc. |
| Maksymalna opłata dla dostawców usług kryptoaktywów | 0,4 proc. |
| Czas blokady rachunku przez KNF (początkowy) | 96 godzin |
| Maksymalny czas przedłużenia blokady | 6 miesięcy |
Jak głosować będą poszczególne frakcje?
Sejm przystąpi do procedury rozpatrzenia weta. Aby ustawę przywrócić, potrzebna jest większość trzech piątych głosów w izbie. Stanowisko poszczególnych ugrupowań parlamentarnych jest już znane i wskazuje na głębokie podziały.
Koalicja rządowa popiera odrzucenie weta. Marek Sowa z Koalicji Obywatelskiej ocenił, że weto prezydenta szkodzi zarówno gospodarce, jak i bezpieczeństwu Polski, wskazując na znaczenie regulacji dla ochrony rynku finansowego. Premier Donald Tusk dodał wymiar bezpieczeństwa międzynarodowego, zwracając uwagę na zagrożenie finansowania sabotażu przez Rosję za pośrednictwem kryptowalut, co stanowi dodatkowy argument za przyjęciem ustawy.
Opozycja natomiast wspiera prezydenta. Prawo i Sprawiedliwość zagłosuje przeciwko odrzuceniu weta, jak zapowiedziała Barbara Bartuś. Podobne stanowisko zajmuje Rozwój Plus, którego reprezentant Janusz Cieszyński deklaruje głos przeciw przywróceniu ustawy. Konfederacja również opowie się za utrzymaniem weta, co potwierdzili Witold Tumanowicz i Ryszard Wilk. Jedynie Adrian Zandberg z Razem zapowiedział głos za odrzuceniem prezydenckiego weta.
Co to oznacza dla branży i obywateli?
Impas legislacyjny pozostawia polski rynek kryptoaktywów w stanie niepewności prawnej. Brak ustawy oznacza, że podmioty działające w tym sektorze operują bez jasnego ramienia regulacyjnego, co utrudnia ich funkcjonowanie i stworzenie zaufania wśród użytkowników. Jednocześnie dalsze opóźnienie w implementacji unijnych wymogów naraża Polskę na potencjalne sankcje ze strony Komisji Europejskiej.
Dla zwykłych obywateli, którzy chcą inwestować w kryptowaluty, brak regulacji oznacza mniejszą ochronę konsumenta i wyższą ekspozycję na ryzyko związane z działalnością nieuczciwych operatorów. Przepisy zawarte w ustawie miałyby zapewnić weryfikację podmiotów oferujących usługi związane z kryptoaktywami i mechanizmy ochrony środków klientów.
Wynik głosowania w Sejmie będzie decydujący dla przyszłości polskiej regulacji tego sektora. Jeśli koalicja rządowa nie uzyska wymaganej większości trzech piątych głosów, ustawa pozostanie zawetowana, a Polska będzie musiała zmierzyć się z konsekwencjami braku implementacji unijnych wymogów.
Na podstawie: Interia Wydarzenia. Tekst opracowany redakcyjnie.