Weto prezydenta do ustawy o kryptoaktywach idzie do Sejmu
Sejm głosuje nad wetem prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy regulującej rynek kryptoaktywów.
Polska stoi na rozdrożu w kwestii regulacji rynku kryptoaktywów — piątkowe głosowanie w Sejmie może zadecydować, czy kraj wdrożyć będzie unijne wymogi czy pozostanie w konflikcie z Brukselą.
Prezydent zawetował ustawę trzeci raz
Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów 11 czerwca — był to trzeci przypadek użycia weta przez głowę państwa. Projekt trafił do niego 12 listopada 2025 roku, po czym przeszedł przez procedurę i wrócił do parlamentu. Głosowanie zaplanowano na piątek.
Weto prezydenta nie jest końcem drogi ustawy — Sejm może je odrzucić większością trzech piątych głosów, co oznacza konieczność mobilizacji co najmniej 276 posłów. Jeśli głosowanie przejdzie, ustawa wejdzie w życie bez podpisu głowy państwa.
Koalicja rządowa kontra opozycja
Blok rządowy — Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe i Lewica — opowiada się za odrzuceniem weta. Adrian Zandberg z partii Razem zapowiedział głos za przełamaniem weta. Z drugiej strony, Prawo i Sprawiedliwość, Konfederacja oraz Rozwój Plus zapowiedziały podtrzymanie stanowiska prezydenta.
Zbigniew Bogucki, szef kancelarii prezydenta, złożył poprawki do projektu ustawy, co sugeruje, że główne zastrzeżenia dotyczą szczegółów legislacyjnych, a nie samej idei regulacji. Jedną z zaproponowanych zmian była konieczność sporządzania przez Komisję Nadzoru Finansowego rocznych raportów o stanie rynku kryptoaktywów.
Presja z Brukseli
Za stanowiskiem koalicji rządowej stoi unijne rozporządzenie MiCA (Markets in Crypto-Assets), które weszło w życie 29 czerwca 2023 roku. Komisja Europejska prowadzi wobec Polski postępowanie naruszeniowe za niedotrzymanie harmonogramu implementacji tego aktu prawnego.
Polska ma obowiązek dostosować krajowe prawo do unijnych standardów. Brak implementacji może skutkować sankcjami finansowymi i utratą wpływu na przyszłe decyzje dotyczące regulacji sektora kryptowalut w Unii Europejskiej.
Premier Donald Tusk, komentując kwestię kryptowalut, wskazał na zagrożenie bezpieczeństwa — według niego Rosja finansuje sabotaż za pośrednictwem kryptowalut. To dodatkowy argument za wdrożeniem ścisłej kontroli nad tym rynkiem.
Jakie uprawnienia zyska regulator?
Ustawa przyznaje Komisji Nadzoru Finansowego rozszerzone kompetencje. KNF będzie mogła pobierać od emitentów tokenów opłatę maksymalnie na poziomie 0,5 proc. wartości emisji. To źródło finansowania dla działań nadzorczych nad dynamicznie rozwijającym się sektorem.
Bardziej kontrowersyjne są uprawnienia do blokowania rachunków podejrzanych o naruszenia — KNF będzie mogła zastosować takie środki na 96 godzin, z możliwością przedłużenia do maksymalnie 6 miesięcy. Przepisy mają chronić inwestorów przed oszustwami, ale stanowią również potencjalne narzędzie ingerencji w działalność gospodarczą.
Znaczenie dla polskiego rynku
| Aspekt | Ustawa wprowadza |
|---|---|
| Opłata regulacyjna KNF | Do 0,5 proc. od emitentów tokenów |
| Blokada rachunków | 96 godzin, przedłużenie do 6 miesięcy |
| Raporty o rynku | Roczne opracowania KNF |
| Zgodność z UE | Implementacja rozporządzenia MiCA |
| Postępowanie naruszeniowe | Grozi Polsce sankcja Komisji Europejskiej |
Przyjęcie ustawy oznaczałoby, że Polska dogoni zaległy harmonogram wdrażania unijnych regulacji. Dla branży kryptowalutowej oznaczałoby to większą przejrzystość i bezpieczeństwo, ale także wyższe koszty operacyjne dla emitentów tokenów, którzy będą musieli pokrywać opłaty regulacyjne.
Co to oznacza dla Ciebie
Jeśli inwestujesz w kryptoaktywa lub planujesz to zrobić, wynik głosowania w piątek wpłynie bezpośrednio na ekosystem, w którym funkcjonujesz. Przyjęcie ustawy zwiększyłoby bezpieczeństwo — KNF będzie mogła reagować na oszustwa i podejrzane transakcje. Jednocześnie regulacja może ograniczyć dostępność niektórych usług, jeśli emitenci uznają koszty zgodności za zbyt wysokie.
Dla polskiej gospodarki jest to kwestia wiarygodności wobec Unii Europejskiej. Brak implementacji unijnych przepisów oznacza ryzyko kar finansowych i izolacji Polski w dyskusjach o przyszłości regulacji cyfrowych aktywów w Europie.
Głosowanie w piątek rozstrzyga, czy Polska będzie państwem, które szybko adaptuje unijne standardy, czy pozostanie w stanie niepewności prawnej, która zniechęca zarówno inwestorów zagranicznych, jak i lokalnych przedsiębiorców.
Na podstawie relacji: Bankier.pl, Gazeta. Tekst opracowany redakcyjnie na podstawie kilku niezależnych źródeł.