Spór o Trybunał Konstytucyjny i Sąd Najwyższy: co dalej z propozycją spotkania prezydenta z premierem
Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego zaostrza się. Sprawdzamy, kto co postanowił, ile sędziów wzięło udział w zgromadzeniach i co z tego…
Spór o Trybunał Konstytucyjny (TK) i Sąd Najwyższy (SN) przybrał w ostatnich dniach wyraźnie ostrzejszy charakter, a premier Donald Tusk zaproponował prezydentowi Karolowi Nawrockiemu rozmowę w cztery oczy. Kryzys zaczął się w piątek, kilka dni przed kolejnymi posiedzeniami najważniejszych instytucji państwa.
Co wydarzyło się w Trybunale Konstytucyjnym?
Przesilenie w TK rozpoczęło się od decyzji o przerwach w pełnieniu obowiązków przez prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Mariusza Sochańskiego. Kierownictwo Trybunału przejęła Krystyna Korwin-Piotrowska, najstarsza stażem sędzia. We wtorek po południu zwołała ona zgromadzenie ogólne sędziów.
Obrady trwały około dwóch godzin. Udział wzięło ośmiu sędziów z dwunastu uprawnionych, co pozwoliło osiągnąć kworum ustalone na osiem osób. Uchwały zapadały jednogłośnie. Zgromadzenie przyjęło plan budżetu Trybunału na przyszły rok, wylosowało rzeczników dyscyplinarnych oraz składy orzekające.
Zgromadzenie nie zakończyło jednak sporu. Według części uczestników Święczkowski i Sochański nie mają statusu sędziego TK, co jest sednem konfliktu. Obaj złożyli zażalenie do Sądu Najwyższego na zarządzenie o przerwach i wnieśli o jego uchylenie.
Jak zareagował Sąd Najwyższy?
Zgromadzenie sędziów SN zwołał I prezes Sądu Najwyższego Kapiński. Nie doszło jednak do kworum, więc formalnie nie mogło podjąć wiążącej decyzji. Mimo to uchwałę poparło 55 sędziów z ponad 90 orzekających w Sądzie Najwyższym.
Kolegium SN przyjęło uchwałę wyrażającą sprzeciw wobec działań, które podważają zasady władzy sądowniczej. Warto zauważyć, że 15 sędziów Izby Karnej oraz 13 innych sędziów zadeklarowało niegodzinie udział w zgromadzeniu, co pokazuje podział wewnątrz tej instytucji.
Jakie są wnioski o immunitet?
Prokurator generalny Żurek poinformował, że do Trybunału trafiło łącznie siedem wniosków o uchylenie immunitetu. Sześć dotyczy Bogdana Święczkowskiego, jeden Mariusza Sochańskiego. Wnioski obejmują m.in. sprawy związane z systemami Pegasus i Hermes oraz z delegowaniem prokuratorów. Korwin-Piotrowska zapowiedziała, że w środę zapozna się z nimi.
| Instytucja | Uprawnieni / orzekający | Udział lub poparcie | Kworum | Wynik |
|---|---|---|---|---|
| Trybunał Konstytucyjny | 12 sędziów uprawnionych | 8 sędziów | 8 osób | Jednogłośne głosowania |
| Sąd Najwyższy | ponad 90 orzekających | 55 sędziów za uchwałą | Nie osiągnięto | Uchwała Kolegium przyjęta |
Co z propozycją spotkania prezydenta z premierem?
Premier Tusk zaproponował prezydentowi Nawrockiemu spotkanie w cztery oczy jeszcze w bieżącym tygodniu. Prezydent obciąża jednak premiera odpowiedzialnością za obecną sytuację w Trybunale. Rzecznik prezydenta Leśkiewicz przekazał, że Karol Nawrocki jest gotów do rozmowy, jeśli premier formalnie wystąpi o spotkanie.
Równolegle odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, którego tematem wiodącym była stała baza USA w Polsce. Minister Przydacz uważa z kolei, że Korwin-Piotrowska i jej współpracownicy naruszają przepisy karne. Prezydent podkreślił w swoim wystąpieniu tezę, którą Portal Samorządowy przytacza dosłownie: „Praworządności nie można przywracać metodami, które same rażąco naruszają prawo”.
Co to oznacza dla czytelnika?
Sytuacja ma dwa wymiary: prawny i polityczny. Pierwszy dotyczy tego, kto legalnie pełni funkcje w Trybunale i czy zarządzenia o przerwach są zgodne z prawem. Ta kwestia będzie rozstrzygana przez Sąd Najwyższy, a w przypadku wniosków o immunitet przez sam Trybunał. Drugi wymiar to relacje między prezydentem a rządem, których symbolem stała się propozycja spotkania.
Dla obserwatora najważniejsze jest śledzenie formalnych kroków: decyzji o immunitetach, rozstrzygnięć w sprawie zażaleń oraz tego, czy spotkanie prezydenta z premierem rzeczywiście dojdzie do skutku. Liczby z zgromadzeń pokazują, że poparcie dla poszczególnych stanowisk w obu sądach nie jest jednolite, więc szybkie zakończenie sporu wydaje się mało prawdopodobne.
Na podstawie: Portal Samorządowy. Tekst opracowany redakcyjnie.